#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Tak się zwalnia trenerów w Polsce! Niesmaczne rozstanie w Beskidzie

– Każdego trenera w Polsce i tak kiedyś zwolnią, pytanie tylko, kiedy – mówił nam jeszcze w marcu Krzysztof Wądrzyk. I jakby sobie wykrakał. Zarząd Beskidu Andrychów podziękował trenerowi za współpracę. Okoliczności tego rozstania budzą jednak spory niesmak.

Krzysztof Wądrzyk nie jest już trenerem Beskidu Andrychów. Po sobotnim spotkaniu z Łysicą Bodzentyn, który andrychowianie zremisowali 4:4, choć prowadzili już 3:0, prezes klubu Krzysztof Kokoszka zwolnił szkoleniowca trzecioligowej drużyny.

Jakbym sobie wykrakał. Ale taki jest los każdego trenera w Polsce – mówi nam Krzysztof Wądrzyk.

Niestety, sposób rozstania z trenerem, który prowadził klub przez prawie trzy lata, był bardzo nieelegancki.

Zostałem zwolniony telefonicznie. Od niedzieli jestem w Białej Podlaskiej, gdzie robię kurs trenera z licencją UEFA A, i właśnie przebywając tam, otrzymałem telefon od prezesa z informacją, że zostaje zwolniony z funkcji trenera Beskidu – zdradza nam trener.

Krzysztof Wądrzyk nie ukrywa, że ma żal do prezesa za formę zwolnienia.

Nie mam żalu o samo zwolnienie, ale o sposób zwolnienia. Z pewnością nie tak to powinno się odbyć. Na pewno styl, w jaki mnie potraktowano, trenera który się wywodzi z Andrychowa, budzi spory niesmak i pokazuje zachowanie prezesa. Zawsze byłem szczery i mówiłem, jak coś mi się nie podobało. Może prezes chciał pokazać, kto tu rządzi – dodaje.

Krzysztof Wądrzyk przejął Beskid w lecie 2012 roku, kiedy sam pożegnał się z Iskrą Klecza. Pierwsze dwa sezony w andrychowskim klubie zakończył na wysokim ósmym miejscu, w obecnych rozgrywkach zostawił zespół na 13 pozycji, z 6-punktową przewagą nad strefą spadkową.

Wydaje mi się, że to co osiągnąłem w Beskidzie, to było maksimum. W tej rundzie mieliśmy 15-osobową kadrę i było ciężko w każdym meczu. Oczywiście, dostrzegam również pozytywne aspekty. Przez trzy lata wyniosłem z tego klubu dużo doświadczeń i poznałem fantastycznych chłopaków. Teraz na pewno trochę odpocznę, bo od 14 lat praktycznie bez przerwy pracuję na poziomie trzeciej i czwartej ligi, a to jednak wiąże się z ciągłym życiem w stresie i napięciu. A co będzie później? Zobaczymy – wyznaje szkoleniowiec.

Funkcje trenera Beskidu po Krzysztofie Wądrzyku miał przejąć początkowo Antoni Gawronek, były trener m.in. Górnika Libiąż, ale ostatecznie zrezygnował ze względu na obowiązku w chrzanowskim podokręgu piłki nożnej. Do końca sezonu trzecioligowca z Andrychowa poprowadzi etatowy tymczasowy „ratownik”, Edward Wandzel.