Prezes PiS w Wadowicach o papieżu, LGBT, szaleństwie i Unii Europejskiej

Do Wadowic z wizytą przyjechał Jarosław Kaczyński, prezes partii Prawo i Sprawiedliwość. Przyznał, że przyjechał do tak małego miasta, ponieważ to tutaj urodził się jeden z największych Polaków, Jan Paweł II. Jak niemal przy każdej z ostatnich wizyt prezesa w różnych miejscowościach w kraju, nie obyło się bez protestów jego przeciwników.
Sobota (12.11) w Wadowicach minęła dla wielu osób pod znakiem wizyty Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Szef partii rządzącej od dłuższego czasu odwiedza większe miasta regionu, a dla małych Wadowic zrobił wyjątek. Jak powiedział, to ze względu na Jana Pawła II.
To, że o nim mówię wynika z tego, że jestem w Wadowicach, ale nie tylko z tego, bo Jan Paweł II odegrał wielką rolę w dziejach Polski, ale także w dziejach ludzkości i ta rola trwa. Sądzę, że przyjdą czasy, gdzie będzie nie malała, a rosła. To jest jedna prawda, którą jak sądzę, wszyscy na tej sali znamy i wszyscy te oceny, te najważniejsze, jakie można w ogóle wobec człowieka sformułować, podzielamy – powiedział na spotkaniu z mieszkańcami prezes PiS.
Wcześniej, Jarosław Kaczyński złożył kwiaty pod pomnikiem papieża na wadowickim rynku. Prezesowi towarzyszyli przedstawiciele lokalnych struktur partii, m.in. Filip Kaczyński (PiS), Mariusz Krystian (PiS) oraz burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński (PiS).
Kaczyński pod bazyliką zamienił kilka słów z kilkunastoletnimi dziennikarkami. 12-letnie dziewczynki pytały prezesa m.in. o Wadowice w ramach pracy domowej do szkoły. Te pytania tak zapadły w pamięci Jarosława Kaczyńskiego, że i o tym postanowił wspomnieć w spotkaniu z mieszkańcami, które odbyło się w Wadowickim Centrum Kultury.
12-letnie dziewczynki ogłaszają się lesbijkami. Ja dziś miałem okazje tu udzielić na placu wywiadu trzem dziewczynkom, który będzie traktowany jako praca szkolna. Zapytałem się, ile mają lat, no właśnie 11-12, i tak sobie pomyślałem, no to mają być te… już nie będę kończył. Co one w ogóle do tego mają. To jest szaleństwo i temu trzeba się przeciwstawić – wybrzmiało w słowach prezesa PiS.
W sobotę w sali teatralnej Wadowickiego Centrum Kultury na spotkanie z prezesem przyszło 400 osób. Spotkanie poprowadził wójt Spytkowic Mariusz Krystian, a oprawę muzyczną na scenie zapewniła orkiestra dęta z Ryczowa.
Nie zabrakło też nawiązań do sytuacji gospodarczej, a także politycznej, zwłaszcza w kontekście wsparcia, a według Kaczyńskiego, braku wsparcia ze strony Unii Europejskiej dla Polski w obliczu wojny na Ukrainie.
Mamy wrogów na Wschodzie. Nasza formacja mówiła o tym, mówił o tym w sposób praktyczny Śp. Prezydent Lech Kaczyński. Z Zachodu płyną również zagrożenia związane z budową państwa europejskiego pod przywództwem Niemiec – powiedział Jarosław Kaczyński. – W sytuacji wojny na Ukrainie zawiodła jedna instytucja – Unia Europejska, to nie jest normalna sytuacja. Od Unii nie otrzymujemy pomocy w związku z przyjęciem uchodźców, ale też nie mamy środków, które nam się należą.
Jarosław Kaczyński podkreślał, że demokracja jest mu szczególnie bliska, bo bliska jest mu wolność, a to jest kwestionowane.
Widzimy atak na nas ze strony skrajnej lewicy – oni nie uznają wolności. Lewica uznaje, że albo są oni, albo jest zagrożenie faszyzmem i to stosują, gdy władzę sprawuje umiarkowana prawica. To jest pomysł J. Stalina. Według lewicy PiS rządzi niedemokratycznie, bo chcemy służyć społeczeństwu – ocenił prezes PiS.
Jarosław Kaczyński chwalił dokonania PiS.
Naprawiliśmy polską gospodarkę. Podjęliśmy inwestycje takie, jak przekop Mierzeja Wiślana, jak CPK, które są w dużej mierze realizowane ze środków państwowych firm – wyliczał.
Podczas wystąpienia w Wadowicach szef partii rządzącej znów nawiązał do spraw obyczajowych nazywając zjawisko transpłciowości „szaleństwem”.
Jarosław Kaczyński w Wadowicach tłumaczył sie też ze słów, które padły tydzień temu na spotkaniu w Ełku.
Kiedy ja powiedziałem, że młode dziewczęta, takie do 25 lat, piją tyle, co ich rówieśnicy, a organizm mężczyzny i organizm kobiety inaczej reaguje na alkohol, mężczyźni są tutaj dużo odporniejsi, to naprawdę nie chciałem nikogo urazić. Chciałem tylko powiedzieć pewną prawdę o pewnym szkodliwym zjawisku – oświadczył w Wadowicach.
Tłumaczył się w ten sposób ze swoich słów, które padły tydzień wcześniej w Ełku. W kontekście dzietności w Polsce mówił m.in. o kobietach „dających w szyję” oraz spożywaniu przez nie nadmiernych ilości alkoholu.
Jednocześnie podczas wizyty prezesa przed budynkiem Wadowickiego Centrum Kultury pojawił się też „komitet powitalny”, czyli grupa osób sprzeciwiająca się polityce obecnego rządu. Na trzymanych afiszach można było przeczytać takie hasła jak ” za Polskę w ruinie, będziesz siedział sk….nie”.







Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl