#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Pożary w Jaroszowicach i Izdebniku. Ludzie są sami sobie winni, rażąca nieostrożność

Nieostrożne przechowywanie węgla i drewna przy piecach może doprowadzić do pożaru. Tak było w środę w Jaroszowicach i Izdebniku. Strażacy mieli powód do wyjazdów alarmowych.

Składowanie węgla i wysuszonego drewna przy rozgrzanym piecu może zakończyć się tak jak w prywatnych gospodarstwach w Jaroszowicach i Izdebniku.

W czwartek (14.12) strażacy zmuszeni byli do interwencji, bo właśnie w tych miejscowościach doszło do pożarów.

W Jaroszowicach ogień zaprószył się w kotłowni. Na miejsce zdarzenie wyruszyły aż cztery zastępy straży pożarnej, bo zagrożenie było poważne.

W kotłowni zapaliły się węgiel i drewno, składowane przy piecu. Ogień zajął drewnianą przegrodę. To zwykła nieostrożność przy eksploatacji. Doszło do zadymienia w kotłowni, brak było osób poszkodowanych. Udało się szybko powstrzymać pożar, który nie przeniósł się poza kotłownię. Spaleniu uległy drewniane drzwi znajdujące się przy piecu – przekazał Krzysztof Cieciak, rzecznik prasowy komendy powiatowej straży pożarnej w Wadowicach.

Strażacy apelują do mieszkańców użytkujących tradycyjne piece, by ostrożnie obchodzili się z węglem i drewnem.

Do podobnego zdarzenie co w Jaroszowicach, doszło kilkadziesiąt minut później w Izdebniku. Tutaj również ogień pojawił się z nienacka w kotłowni, gdzie składowano węgiel. Na szczęście i w tym przypadku udało się opanowanie zagrożenie i nikomu nic się nie stało.