#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Symboliczna chwila. Znad wejścia do starego szpitala znika tablica z nazwą

Kawał wadowickiej historii za chwilę zniknie z krajobrazu centrum miasta. Firma wyburzające stary szpital robi postępy. Nie ma już części okien, a znad wejścia głównego znika napis z nazwą placówki.

Do połowy tego roku Starostwo Powiatowe w Wadowicach dało sobie czas na wyburzenie starego szpitala powiatowego przy ulicy Karmelickiej. Przetarg na to działanie wygrała firma AKPE Group z Katowic.

Teren prac został zabezpieczony, a z budynku zaczynają znikać okna wraz z framugami. Zanim firma zacznie właściwą rozbiórkę, trzeba uporządkować teren i pozbyć się elementów, które można jeszcze wykorzystać.

We wtorek (28.02) widać, że prace są coraz bardziej zaawansowane. Front starego budynku jest niemal całkowicie pozbawiony okien, a pracownicy firmy zajęli się usuwaniem starej tablicy z nazwą szpitala.

Jak informowały w lutym tego roku władze powiatu, rozbiórka była konieczna ze względu na stan budynków.

Modernizacja budynków nie jest opłacalna w stosunku do budowy nowego obiektu. Przyjęto, że orientacyjne koszty zaadaptowania budynków np. na cele administracyjne, to odpowiednio dla pawilonu A – 13 mln zł, natomiast dla pawilonu B – 10,7 mln zł – mogliśmy przeczytać w komunikacie starostwa.

Budynek szpitala przy ulicy Karmelickiej został oddany do użytku w 1896 roku. Jak czytamy w „historii szpitala”, był to budynek piętrowy, w którym było 41 łóżek dla chorych, sala operacyjna, kaplica i administracja szpitala. Obok powstał pawilon zakaźny, w którym było 20 łóżek, w budynku gospodarczym znajdowała się kuchnia, pralnia i dom pogrzebowy.

Jako ciekawostkę można przytoczyć tutaj fragment z opisu na stronie szpitala.

Na podstawie zebranych danych (z lat 1908-1910) można zauważyć, że liczba chorych leczonych w szpitalu była z reguły większa niż liczba łóżek etatowych, przeciętnie leczono ok. 70 osób dziennie, średni pobyt chorego w szpitalu wynosił ok. 20 dni – czytamy w „historii szpitala”.