#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Po 6 latach może odebrać swoje auto z sądowego parkingu. Znowu czekają go koszty

Po zakończeniu 6-letniego procesu Sebastian Kościelnik może odebrać swój samochód. Słynne seicento stało na sądowym parkingu jako dowód w sprawie. Właściciel musi po nie przyjechać lawetą.

To auto nie ma już chyba żadnej wartości handlowej oprócz tej „złomowej”. Choć jakby ktoś bardzo chciał może naprawić część przednią samochodu. Sebastian Kościelnik z Oświęcimia może odebrać słynne seicento z sądowego parkingu. Mężczyzna będzie musiał ponieść koszty.

Przeczytaj o wyroku w tej sprawie TUTAJ

Mieszkaniec Oświęcimia kilka lat temu zderzył się z rządową kolumną, która w godzinach wieczornych mknęła ulicami jego miasta. Doszło do wypadku, który według wyroku sądu z lutego tego roku, spowodował sam Kościelnik, ale winny był też kierowca rządowego auta.

Seicento zostało zniszczone częściowo z przodu, natomiast rządowa limuzyna wpadła w drzewo roztrzaskując się zupełnie. W środku podróżowała ówczesna premier Beata Szydło. Na szczęście wszyscy wyszli z tego wypadku cało.

Sprawa w sądzie trwała kilka lat. W tym czasie samochód mieszkańca Oświęcimia stał na sądowym parkingu stanowiąc dowód w sprawie. Jak informuje jego właściciel, przez te lata uiszczał opłaty za OC. Jednak z wiadomych przyczyn nie mógł wykonać przeglądu.

Odbiór możliwy jedynie za pomocą lawety – napisał na Twitterze Sebastian Kościelnik.