#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Tutaj wybudują fermę wiatrową

Jak poinformował Urząd Gminy, rozpoczęła się procedura w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy – Fermy Wiatrowej Wieprz. Siedem wiatraków w tej miejscowości chce postawić prywatny inwestor.

Wiatraki w Wieprzu? Prywatny inwestor stara się o wydanie przez tutejszy Urząd Gminy decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy Fermy Wiatrowej. Inwestorem jest Marcin Reguła z Otmuchowa.

Ferma na początku ma liczyć siedem wolno stojących elektrowni  wiatrowych wraz z elementami towarzyszącymi (linia kablowa SN 15kV, kable sterowania i telekomunikacyjne). Do tego powstaną niezbędne urządzenia  elektro- energetyczne, stacje pomiarowe , drogi wewnętrzne oraz place manewrowe.

Jak poinformował tutejszy Urząd Gminy, w tej chwili trwa procedura związana dokonaniem oceny oddziaływania na środowisko planowanego przedsięwzięcia. Ocena ma uwzględniać bezpośredni wpływu przedsięwzięcia na środowisko, warunki zdrowia i życia ludzi.

Fermy wiatrowe to w ostatnich latach bardzo popularne inwestycje, między innymi dlatego, że można na nie uzyskać spore dofinansowanie funduszy unijnych, ale nie tylko.

Z wiatrakami jednak jest problem. Wzbudzają szereg kontrowersji w tych miejscowościach, gdzie powstają blisko starszych zabudowań. W wielu gminach w Polsce zablokowano ich budowę ze względu na protesty mieszkańców.

Wiatraków nie lubią też niektóre organizacje ekologiczne, wskazując na to, że niszczą krajobraz, a jednocześnie mogą być zagrożeniem dla zdrowia, chociażby poprzez emisję niesłyszalnych dla ucha ludzkiego infradźwięków.

W Polsce praktycznie nie ma kontroli nad elektrowniami wiatrowymi. Aby wybudować farmę wiatrową, wystarczy zezwolenie z gminy. Ta łatwość sprawia, że wiatraki lawinowo powstają zbyt blisko siedlisk ludzkich, stanowiąc bezpośrednie zagrożenie dla życia człowieka i zwierząt.

Wiatraki ostatnio podzieliły też partie polityczne. Sprawą elektrowni wiatrowych na wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości zajęła się Najwyższa Izba Kontroli. PiS chce zmian w ustawie o planowaniu przestrzennym i wprowadzenia poprawki, która uniemożliwi budowanie wiatraków blisko domów. Zgodnie z propozycją PiS wiatraki mogłyby powstawać w odległości nie mniejszej niż 3 kilometry od ludzkich siedzib.