#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Winda grozy w Wadowicach. Szpital wyjaśnia „incydenty gwałtownych zatrzymań i szarpnięć”

Władze starostwa w Wadowicach wezwały kierownictwo Szpitala im. Jana Pawła II w Wadowicach do wyjaśnień w sprawie powtarzających się niebezpiecznych incydentów awarii windy w lecznicy.

Dyrektor szpitala w Wadowicach Barbara Bulanowska złożyła w czwartek wyjaśnienia zarządowi powiatu w sprawie incydentów z windą. Jak poinformował starosta Eugeniusz Kurdas, sygnały o tym, że winda zrywała się między piętrami, bardzo zaniepokoiły członków zarządu.

Z informacji przekazanej przez dyrektor zarządowi wynika, że do incydentów dochodziło 22 czerwca i 5 lipca. W obu przypadkach korzystające z dźwigu pracownice ZZOZ poczuły się zdezorientowane i zszokowane, zostały poddane badaniom.

Jak wynika z wyjaśnień dyrektorki, pierwsze zdarzenie związane z awarią dźwigu miało miejsce w dniu 22 czerwca, kiedy to zostało zgłoszone zdarzenie nieprawidłowego działania windy w  Pawilonie E, które  „poległo na gwałtownym zatrzymaniu się i szarpnięciu windy”.

Tego samego dnia natychmiast podjęto działania w celu zabezpieczenia dźwigu przed dalszym jego użytkowaniem – wyjaśnia dyrektor Barbara Bulanowska.

Jak przyznała dyrektorka, osoba przebywająca w windzie w dniu, w którym doszło do zdarzenia, udała się do domu nie zgłaszając żadnych dolegliwości zdrowotnych.  Jednak dwa dni później  zgłosiła się z dolegliwościami bólowymi kręgosłupa szyjnego na SOR, gdzie lekarz dyżurny przeprowadził szczegółową diagnostykę stanu zdrowia, wykonując badania RTG oraz tomografii komputerowej.

Nie wykazały żadnych zmian patologicznych będących następstwem urazu – dodaje dyrektorka.

Kilka dni później osoba ta udała się do pracownika BHP celem zgłoszenia wypadku w pracy.

Po tym incydencie firma serwisowa przeprowadziła ocenę stanu technicznego dźwigu i wykluczyła awarię, nie stwierdzając nieprawidłowości w działaniu urządzenia. Kierownictwo ZZOZ podjęło decyzję o utrzymaniu wyłączenia windy z użytkowania oraz wezwało Urząd Dozoru Technicznego w celu dokonania ekspertyzy bezpieczeństwa windy.  3 lipca  UDT dokonał badania  eksploatacyjnego urządzenia i wydał decyzję, o dopuszczeniu windy do użytkowania. Winda została włączona do użytkowania.

Dwa dni później, w środę 5 lipca doszło do podobnego incydentu. Jadąca windą pielęgniarka odczuła gwałtowne szarpnięcie dźwigu i jego opadnięcie o jedno piętro. Również ona została przebadana na SOR, gdzie jak utrzymuje szpital, nie wykazano żadnych obrażeń.

W związku z faktem, że do zdarzenia doszło po raz kolejny kierownictwo podeszło do sprawy bardzo poważanie. Niezwłocznie wyłączono windę z użytkowania, powiadomiono serwis producenta (trzecia instytucja badająca stan windy), który dokonał oceny stanu technicznego dźwigu oraz przeprowadził symulacje działania windy w normalnym użytkowaniu i sytuacjach awaryjnych polegającej na pracy dźwigu w 100 cyklach. Nie stwierdzono nieprawidłowości, celem jednak wyjaśnienia sprawy serwis producenta wymienił niektóre części w celu przeprowadzania pogłębionej diagnostyki podzespołów zamontowanych wcześniej w windzie. Obecnie awarię zgłoszono ponownie do Urzędu Dozoru Technicznego w celu wykonania kolejnej diagnostyki. Do czasu poddania badaniu i pozytywnej decyzji dopuszczającej dźwig do użytku pozostaje on wyłączony – oświadczyła w piśmie przesłanym do redakcji joomla.wadowice24.promo-peak.ovh dyrektor Barbara Bulanowska.

Obecnie w szpitalu trwa rozbudowa pawilonu E o dodatkowe dwa piętra. Tym samym szyb dźwigu również został powiększony o dwie kondygnacje. Jak przekazała nam w czwartek wicestarosta Beata Smolec, zarząd powiatu ma nadzieję, że „incydenty” z widną nie tylko zostaną wyjaśnione, ale nie będą się już powtarzać.

Zdajemy sobie sprawę, że urządzenia czasami odmawiają posłuszeństwa, ale bezpieczeństwo pacjentów i pracowników jest najważniejsze – powiedziała wicestarosta Beata Smolec.