#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Gołębie wyjadają kremówki i pizzę. W restauracjach w Wadowicach mają już tego dosyć

Zimowe dokarmianie gołębi na wadowickim rynku musiało tak się skończyć – mówią restauratorzy z Wadowic, których frustruje, że ptaki zrobiły się aż nadto śmiałe. Latem ptaki przeniosły się do restauracji. Są łase na pizzę, a nawet kremówki.

Wystarczy chwila nieuwagi lub pozostawienie jedzenia na stoliku, by szybko pojawił się żarłoczny gołąb, który weźmie się za jedzenie.

Poiliśmy do toalety, a w tym czasie gołąb dorwał się do naszych kremówek. Choć to trochę zabawne, to jednocześnie ogromnie wkurzające. O co chodzi z tymi wadowickim gołębiami – pyta pani Natasza z Poznania, którą zdziwiło zachowanie ptaków.

Restauratorzy z wadowickiego ryku twierdzą, że gołębie zrobiły się wyjątkowo śmiałe po tym, jak przyzwyczaiły się, że zimą są dokarmianie.

Tak to się kończy. Zimą rozsypywano na rynku dla nich jedzenie, a teraz latem przeniosły się do ogródków restauracji. Tutaj zawsze znajdą coś, co można włożyć do dzioba — mówi nam kelnerek. wadowickiej restauracji.

Gołębie z restauracji wyganiają sami pracownicy i goście. Walczą z nimi niczym z wiatrakami, bo ptaki zupełnie się tym nie przejmują.

Mi zjadły pizzę, jeszcze była ciepła – opowiada pan Tadeusz.

Sprawą gołębi zajmował się swego czasu wadowicki sanepid, ale inspektorzy podeszli do tego praktycznie. Dopóki ptaki nie zanieczyszczają w poważnym stopniu rynku i części, w której jedzą ludzie, instytucja nie ma powodu, aby interweniować.

To przestrzeń otwarta. W ogródkach przy restauracjach siadają gołębie, nawet na stolikach. Nie popadajmy w skrajności – słyszymy  sanepidzie. – O porządek i czystość musi zadbać wynajmujący lub właściciel.