#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Ruiny w Lanckoronie zamknięte na kłódkę. Co tam się dzieje?

Turyści przyjeżdżający do Lanckorony dziwią się lokalnym zwyczajom. Szlak wiodący do ruin zamkowych od czterech miesięcy pozostaje ślepy. Wejście na zamek zostało zamknięte. To dla tych, którzy tutaj przejeżdżają, niemiła niespodzianka. Jest jednak pomysł na to, by góra zamkowa stała się ciekawą atrakcją.

Mieszkańcy Lanckorony żyjący z turystów mówią, ze nie do końca wiedzą komu zależało na takim rozwiązaniu.

Przyjeżdżają ludzie zewsząd. Ruszają z rynku w kierunku góry zamkowej szlakiem i gdy już są u celu odbijają się od siatkowego ogrodzenia i zamkniętej bramy przewiązanej kłódką. Schodzą na dół i pytaj, dlaczego, co tam się dzieje, kiedy będzie otwarte. My nie wiemy. Nie wiemy też, co miał w głowie decydent, który postanowił zamknąć ruiny na kłódkę – mówi nam kobieta prowadząca sklep w Lanckoronie.

Gdy w kwietniu obwiązano bramę łańcuchem i umieszczono kłódkę, wydawało się, że to rozwiązanie jest chwilowe. Ale mija czwarty miesiąc i sytuacja się nie zmienia.

Do Lanckorony przyjeżdżają ludzie wypocząć, poczuć klimat miasteczka, zobaczyć rynek, wybrać się na spacer na górę zamkową. Tej ostatniej atrakcji teraz nie zobaczą. Nie powinno tak być – komentuje mężczyzna, który choć sam nie mieszka w Lanckoronie, prowadzi tutaj przez weekend punkt z rękodziełem.

Osoby z Lanckorony, które na co dzień mają kontakt z turystami, twierdzą, że zamknięcie szlaku w sezonie to pomysł na to, by przyjezdnych rozczarować i żeby tutaj już więcej nie wrócili.

Tymczasem kilka dni temu na bramie prowadzącej do góry zamkowej pojawiła się tekturka z napisem:

Miejscowe społeczeństwo tworzy więzi, lokalny włodarz buduje mury – czytamy.

Warto zauważyć, że zamknięcie ruin zbiegło się z terminem wykonania prac rekonstrukcyjnych i konserwatorskich na górze zamkowej. Zamek Kazimierza Wielkiego w Lanckoronie i jego okolice w końcu doczekają się  rewitalizacji.

Tu zatem tkwi rozwiązanie zagadki, dlaczego tak długo dostęp do zamczyska jest niemożliwy.

Kilka miesięcy temu władze gminny ogłosiły przetarg  na rewitalizację zamku, podgrodzia i twierdzy.

Niestety wyłonienie firmy, która ma się tym zająć, zajęło sporo czasu i dopiero w połowie lipca gmina ogłosiła, że przetarg wygrała spółka Firma Konserwatorska Piotra Białko Zabytki Malarstwa, Rzeźby i Architektury z Krakowa. Kontrakt na prace restauratorskie wynosi 4,5 mln zł.

Rewitalizacja twierdzy Lanckorona obejmie przerzedzenie zieleni, właściwe poprowadzenie ścieżek, zaostrzenie profili bastionów i rekonstrukcje umocnień i murów, budowę płotu, a także  stworzenie tablic informacyjnych.

Zamek będzie miejscowo nadbudowany i zaadaptowany w charakterze stałej ruiny, w której w przyszłości znajdzie też przestrzeń na ekspozycję muzealną.  Na wykonanie wszystkich prac firma ma niespełna pół roku.

Pomyślne zakończenie inwestycji ma przyczynić się do tego, że góra zamkowa zyska na walorach turystycznych.