#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Strażacy z wadowickiego od kilku dni gaszą Grecję. Co jest największą zmorą akcji?

Sytuacja w Grecji jest naprawdę poważna. Strażacy z małopolskiego modułu ratunkowego działają na miejscu już od kilku dni. Wśród strażaków jest także czwórka z powiatu wadowickiego. Co jest najgorszą zmorą przy gaszeniu lasów w Grecji?

Strażacy polskiego modułu nadal prowadzą działania na dwóch wyznaczonych strefach. W godzinach porannych na tych obszarach dokonano mapowania terenu przy pomocy bezzałogowych statków powietrznych (kamery termowizyjne oraz światła widzialnego). Ponadto prowadzone jest rozpoznanie operacyjne przy pomocy pojazdów typu quad.

Lokalizacje stref dozorowanych i monitorowanych przez załogę GFFFV są strategiczne dla Grecji z uwagi na fakt, że gdyby doszło do wydostania się pożaru z tego obszaru, ogniem objęta zostanie następna, nowa część kraju – informują strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.

W regionie działań polskiej grupy obowiązuje 5. stopień zagrożenia pożarowego i wiatr wiejący do 40 km/h.

Te prognozy się zmieniły na lepsze, bowiem poprzedniego dnia prognozy na środę wskazywały podmuchy wiatru do 70 km/h – informują małopolscy strażacy.

To właśnie silny wiatr jest najpoważniejszym problemem w czasie gaszenia lasów na terenie Grecji.

Polacy, a wśród nich czwórka strażaków z JRG Wadowice i JRG Andrychów, wyjechali do Grecji 19 lipca. Do działań gaśniczych i  ratunkowych, Polaków wysłano 22 lipca. Wstępne założenia sugerują, że polscy strażacy mogą przebywać na miejscu 2 tygodnie, a nawet dłużej.