#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Przykry widok, na polu w Lanckoronie kona krowa. Jest skarga na działanie służb

Mieszkańcy Lanckorony mają dosyć. Trzeci dzień z rzędu na polanie pod lasem koło ulicy Piaseckiej kona krowa. Ich zdaniem w sprawie cierpiącego zwierzęcia służby jak dotąd niewiele zrobiły.

Cierpliwość mieszkańców Lanckorony, którzy od roku, muszą znosić takie widoki, powoli się kończy.

W poniedziałek grupa mieszkańców Lanckorony złożyła skargę do Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Krakowie. Mieszkańcy poskarżyli się na bezczynność Powiatowego Inspektora Weterynarii w Wadowicach w związku z ostatnimi wydarzeniami w Lanckoronie.

Zdaniem skarżących dotychczasowe postępowanie służb jest niewystarczające.

Nie może być tak, ze trzeci dzień na polanie pod lasem kona krowa i nikt się tym nie interesuje pomimo zgłoszeń – komentuje Witold Nogieć, szef miejscowej straży OSP Łaśnica.

Jak się okazuje, rzeczywiście cierpiące zwierzę leży na polu już trzeci dzień po ujawnieniu zdarzenia.

W sobotę dwójka grzybiarzy wyszła  rano do lasu w Lanckoronie. Aura była odpowiednia, grzyby powinny się pojawiać. Niestety to, co zobaczyli – jak mówili – wołało o pomstę do nieba. Natychmiast wezwano na miejsce znaleziska funkcjonariuszy policji i powiadomiono o tym fakcie Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Wadowicach.

To było dla nas szokujące znalezisko. Natknęliśmy się na konającą krowę, która musiała się jakiś czas temu ocielić. Zwierzę naprawdę cierpiało. Kilkanaście metrów od niej leżało w strumyku martwe ciele – mów nam Witold Nogieć, szef miejscowej straży OSP Łaśnica.

Jak się okazuje, krowa jeszcze w poniedziałek żyła. Leży na polanie koło ulicy Piaseckiej. Cielak wyglądał na martwego, a jego truchło zalegało w strumyku, z którego mogą korzystać mieszkańcy i inne leśne zwierzęta.