Samotna łódź dryfowała kilka dni na Jeziorze Mucharskim. Rozwiązano zagadkę

Przez kilka dni na Jeziorze Mucharskim dryfowała łódź motorowa. Znaleziskiem zainteresowała się policja. Co wyjaśniono?
Obecność łodzi na jeziorze to oczywiście żadna sensacja, ale opuszczona łódź swobodnie dryfująca po jeziorze musiała już wzbudzić zainteresowanie.
Sprawą łodzi zajęli się policjanci z Posterunku Wodnego w Świnnej Porębie. Pojawiły się podejrzenia, że ktoś pływał łodzią i doszło do jakiegoś wypadku, w wyniku którego użytkownik łódki wpadł do jeziora. To wymagało sprawdzenia.
Łódź dryfowała kilka dni, ale sprawa się już wyjaśniła. Rozwiązanie zagadki okazało się bardzo proste – przekazali nam we wtorek policjanci.
Jak się okazuje, właściciel łodzi już się odnalazł, a sama łódź zerwała się z cumy.
W ostatnich dniach po intensywnych opadach deszczu podniósł się kilkadziesiąt centymetrów poziom wody na jeziorze. Dlatego mieliśmy takie sytuacje, że łódź się zerwała z cumy, bywa, że z pomostu zrywają się też kajaki — usłyszeliśmy w posterunku w Świnnej Porębie.
Poziom wo dy w Jeziorze Mucharskim jest zmienny i uzależniony jest od dopływu Skawy. Właściciele łodzi i kajaków powinni mieć świadomość, że pozostawiony przy cumach sprzęt może w takiej sytuacji zerwać się i odpłynąć nawet na środek jeziora.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl