Mieszkańcy Rzyk mają problem. Na jednym odcinku drogi auta jeżdżą jak szalone

Mieszkańcy miejscowości Rzyki w gminie Andrychów postanowili zawalczyć o swoje bezpieczeństwo i głośno mówią o niebezpieczeństwie, które czeka na nich na drodze. Jest pewien odcinek głównej drogi, gdzie niektórzy kierowcy postanawiają się „pościgać”.
Po tragicznym w skutkach wypadku samochodowym przy moście Dębnickim w Krakowie głośno zrobiło się o „rajdowcach”, którzy za tor wyścigowy obierają sobie lokalne drogi. Policja przeprowadza „łapanki” w miejscach, gdzie dochodzi do takich zdarzeń, a mieszkańcy coraz odważniej mówią o tym głośno.
Okazuje się, że problem „szybkich i wściekłych” występuję także w niewielkich Rzykach. Mieszkańcy informują o tym fakcie profil Facebook Spotted Andrychów, a administrator strony postanowił nagłośnić sprawę.
Na tym odcinku [ dop. red. widoczny na zdjęciu głównym] nie ma chodnika, a dzieci chodzą tą drogą do szkoły. Jest to niebezpieczny odcinek do poruszania się pieszo, bo kierowcy jeżdżą jak rajdowcy( codziennie widzę na oczy jak w terenie zabudowanym pędzą ponad 100km/h) czy naprawdę musi dojść do tragedii żeby żeby coś z tym zrobić? – informuje nas Spotted Andrychów.
Jak sugeruje admin strony, można tego uniknąć „instalując fotoradar i zrobić kawałek chodnika”. Można też, jak to bywa na drodze krajowej w Choczni, stawiać regularnie radiowóz i wypisać dziesiątki mandatów. Efekt jest piorunujący – kierowcy wolą zwolnić do 50 – 60 km/h, by uniknąć kary.
Czy Wy znacie też inne miejsce, w których przydałaby się częstsza kontrola drogówki?
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl