Paradoks Orła. C klasowy klub, który wychował… trzech reprezentantów Polski

Orzeł Radocza gra w najniższej klasie rozgrywkowej w Polsce, ale ciężko znaleźć drugi klub w naszym powiecie, który miałby aż tylu reprezentantów Polski. Do Tomasza Pytlowskiego, który z orzełkiem na piersi zadebiutował przed rokiem, dołączyło ostatnio kolejnych dwóch piłkarzy.
W niedzielne popołudnie doszło w Radoczy do wyjątkowego wydarzenia. Miejscowy klub piłkarski „Orzeł” zagrał towarzyskie spotkanie z reprezentacją Polski oldbojów w futsalu, która od ubiegłego roku wszystkie mecze rozgrywa śladami Św. Jana Pawła II. Pierwsze takie spotkanie zostało rozegrane przed rokiem w Wadowicach, gdzie przecież wszystko się zaczęło.
W maju 2014 roku w rocznicę urodzin naszego Papieża na naszym orliku Polska U-35 pokonała oldbojów Zaskawianki Wadowice 15:5.
Rok później reprezentanci Polski znowu zawitali w nasze rejony, do Radoczy, gdzie funkcjonuje Zespół Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego im. Jana Pawła II.
To był już 41 mecz śladami św. Jana Pawła II. Jeździmy nie tylko po całej Polsce, ale również za granicę. Byliśmy m.in. w Wiedniu, Berlinie, a ostatnio w Monachium. W naszej kadrze grają byli zawodnicy piłki halowej, ale także piłkarze znani z boisk trawiastych – mówi nam selekcjoner reprezentacji Polski, Tomasz Porwet.
W ubiegłym roku podczas spotkania z Zaskawianką selekcjoner uczynił wspaniały gest, powołując do reprezentacji legendarnego piłkarza, działacza oraz trenera 74-letniego Jana Serwina. Tym razem Tomasz Porwet powołał do kadry dwóch zasłużonych piłkarzy Orła, Jerzego Rączkę oraz Stanisława Wesołowskiego.
To szczególne wyróżnienie nie umknęło uwadze wójta Tomice Adama Kręciocha, który w uznaniu wręczył obu piłkarzom, jak i samemu selekcjonerowi pamiątkowe statuetki. Klub z Radoczy wychował już zatem aż trzech reprezentantów Polski, bowiem w ubiegłym roku z orzełkiem na piersi w reprezentacji AMF futbolu zadebiutował wychowanek, a obecnie prezes Orła, Tomasz Pytlowski.
Przed początkiem spotkania tradycyjnie wysłuchano Mazurka Dąbrowskiego, a po końcowym gwizdku jednej z ulubionych pieśni naszego Papieża – „Barki”. 35-latkowie grający w biało-czerwonych barwach nie dali młodym piłkarzom z Radoczy żadnych szans, wygrywając ten mecz 7:0.
Orzeł postawił nam mocne warunki. Graliśmy na małe bramki o wymiarach 2:3, więc o gole było troszeczkę trudniej. Chciałbym pochwalić bardzo dobrą organizację tego spotkania. Jak wracaliśmy do domów, to rozmawialiśmy nawet z chłopakami, że ten rejon jest niezwykle gościnny, bo zarówno w Radoczy, jak i przed rokiem w Wadowicach zostaliśmy przyjęci znakomicie – nie kryje uznania trener Porwet.
Przy okazji tego wyjątkowego spotkania zarząd Orła zorganizował I Dzień Sportu w Radoczy, w ramach którego dzieciaki oraz starsi rywalizowali w takich konkurencjach, jak m.in. biegi, przeciąganie liny czy rzut piłką lekarską.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








