#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Pierwszy proces w trybie wyborczym w regionie w tej kampanii. Kto wygrał?

Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił w poniedziałek pozew złożony w trybie wyborczym przez wojewodę małopolskiego i kandydata PiS do Sejmu Łukasza Kmitę przeciwko posłowi PO Markowi Sowie. Kmita domagał się przeprosin za krytykę jego działań. Obaj panowie kandydują do Sejmu w naszym okręgu wyborczym.

Poseł Marek Sowa podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej przedstawił „6 konkretów na ratunek Trzebini”. W trakcie spotkania mówił też m.in.:

Zero pomocy, zero wsparcia, to jest tak naprawdę roczny efekt poczynań ekipy PiS-u i wojewody Łukasza Kmity.

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Krakowie w trybie wyborczym w całości oddalił pozew złożony w trybie wyborczym przez wojewodę Kmitę. Domagał się on m.in. zakazania posłowi Sowie rozpowszechniania nieprawdziwych informacji oraz opublikowania przeprosin w lokalnych mediach.

Sąd oddalając pozew uznał, że wypowiedź posła PO mieści się w ramach dozwolonej krytyki, a on sam ma prawo oceniać działania administracji rządowej jako nieskuteczne. Sąd argumentował także, że nie można oceniać wypowiedzi Sowy jako wyrwanych z kontekstu, a osoby publiczne muszą być przygotowane na krytykę.

Wojewoda Kmita zastrzegł w rozmowie z dziennikarzami, że postanowienie sądu nie jest ostateczne; we wtorek zamierza złożyć odwołanie od niego.

Sąd Okręgowy oddalił wniosek, mam nadzieję, że sąd wyższej instancji zmieni tę decyzję – ocenił Łukasz Kmita. – Sąd nie podzielił mojego przekonania, że nie wolno mówić nieprawdy. Sąd uznał, że dozwolona jest krytyka – wskazał Kmita. – To prawda, ja też uważam, że dozwolona jest krytyka, natomiast wydaje mi się, że wykorzystywanie osób, które znajdują się w trudnej sytuacji w związku z zapadliskami, budowanie na tej podstawie kampanii wyborczej, mówienie nieprawdy i traktowanie tego jako dozwolona krytyka jest daleko idącym nadużyciem – dodał wojewoda małopolski.

Podkreślił, że według niego działania administracji rządowej ws. zapadlisk w Trzebini „były bardzo skuteczne”.

Sąd nie ocenił ich skuteczności, sąd stwierdził jedynie że pan poseł Marek S. ma prawo oceniać je jako nieskuteczne, że rząd nic nie pomógł – moim zdaniem tego typu wypowiedzi są co najmniej niepoważne – dodał Kmita.

Poseł Marek Sowa powiedział, że sąd jednoznacznie potwierdził, że ma prawo do krytyki i oceny poczynań działań wojewody małopolskiego, a także szerzej całej administracji rządowej.

Sąd jednoznacznie też uzasadnił, że nie może być tak, że z mojej konferencji, która miała charakter pozytywny – zaprezentowany został pakiet działań pomocowych dla Trzebini, słowa, których użyłem (…) nie będą odbierane w kontekście całości mojej wypowiedzi, tylko wybiórczo – wskazał Marek Sowa.

Jak podkreślił, jego konferencja w Trzebini nie miała charakteru czysto wyborczego, ale wynikała też z szeregu działań, które jako poseł podejmował wcześniej ws. przeciwdziałania występowaniu zapadlisk w tym mieście.

„Wydaj mi się, że była to też sprawa czy jest prawo do wolności słowa, do artykułowania, nawet w ostrzejszej formie, ale swobody wypowiedzi, do krytyki i oceny działalności rządu, czy takiego prawa po prostu jako opozycja nie mamy. Sąd tutaj nie miał żadnych wątpliwości, że oczywiście to się wszystko mieści w tym wymiarze dozwolonej krytyki” – dodał Sowa.