#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Czy tragedii w Inwałdzie można było uniknąć? 12-latek jechał na rowerze bez kasku

Trwa ustalanie okoliczności wypadku w Inwałdzie, w którym zginął 12-letni chłopiec. Śledztwo w tej sprawie prowadzi policja pod nadzorem wadowickiej prokuratury.

Do zdarzenia doszło kilka minut po godz. 19 w czwartek w Inwałdzie koło Andrychowa.

Jak ustaliła policja, 12-letni chłopiec jechał  gminną drogą asfaltową pomiędzy krajówką a Zagórnikiem. Zjeżdżał ze stromego wzniesienia i stracił panowanie nad rowerem. Wypadając z jezdni, uderzył głową w pień drzewa.

Niestety, okazuje się, że 12-latek podczas jazdy na rowerze nie miał na sobie kasku, który mógłby w tej sytuacji zabezpieczyć go przed obrażeniami.

Chłopiec nie był sam. Świadkiem wypadku jest jego kolega, który jechał drugim rowerem.

Na miejsce szybko wezwano pomoc. Pierwsi dojechali strażacy, podjęli się resuscytacji dziecka, zaraz za nimi dojechała karetka pogotowia, lądował śmigłowiec LPR.

Ratownicy przez godzinę  kontynuowali resuscytację. Niestety, obrażenia wewnętrzne  i obrzęk mózgu u chłopca spowodowały, że jego życia nie udało się uratować.

Prokuratura w tej sprawie zleciła wykonanie sekcji zwłok zmarłego w zakładzie medycyny sądowej.

W zwiazku z tą tragedią policjanci apelują, aby bezwzględnie zakładać kaski w sytuacji podróży rowerami, czy  hulajnogami, bo naprawdę mogą one uratować życie.