Pijany instruktor nauki jazdy szalał na ulicach Targanic. Teraz grozi mu nawet 10 lat więzienia

Ten to miał wyobraźnię. Nie dość, że jechał na podwójnym gazie powodując kolizje drogowe, to jeszcze uciekał z miejsca zdarzenia, a kiedy policjanci zatrzymali go by wyegzekwować prawo, próbował wręczyć im łapówkę. Za ta szarżą stoi…
Do zdarzenia doszło w miejscowości Targanice, gdzie kierujący samochodem marki Toyota Yaris spowodował kolizje drogową poprzez najechanie na tył samochodu marki Fiat Seicento, który w wyniku zderzenia uderzył w samochód marki Suzuki – mówi nam Elżbieta Goleniowska-Warchał, rzecznik powiatowej policji.
Wszystko działo się w czwartek (9.07). Po zdarzeniu w Targanicach , mężczyzna postanowił oddalić się z miejsca zdarzenia. Jak dodaje policja daleko nie odjechał, gdyż na odcinku około 1 kilometra wjechał do przydrożnego rowu.
Jakież było zdziwienie mundurowych kiedy zauważyli, że 54-letni kierowca zasiada za kierownicą toyoty yaris, która jest autem instruktorskim lokalnej szkoły nauki jazdy.
Podczas czynności sprawdzających policjanci wyczuli od kierowcy woń alkoholu. Po przeprowadzeniu badania stanu trzeźwości okazało się, że ma on w organizmie blisko 3 promile alkoholu.
W trakcie wykonywania dalszych czynności przez policjantów mężczyzna kilkakrotnie proponował policjantom pieniądze w zamian za odstąpienie od czynności służbowych – dodaje rzecznik policji.
Teraz niefrasobliwy instruktor jazdy, za usiłowanie wręczenia korzyści majątkowej oraz kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu, może zostać ukarany karą pozbawienia wolności do lat 10, a o tym, że będzie uczył ludzi jeździć może już tylko pomarzyć.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








