Ubu król w Andrychowie: „Czy nie widzicie, że autor ma was w dupie?”

Jednym się podobało, innym nie za bardzo. Na placu Mickiewicza w Andrychowie artyści Teatru Starego z Krakowa wystawili tego lata „Ubu króla” w reżyserii Jana Klaty. Musiało skończyć się skandalem.
Jak donosi Andrychowianin.pl, w czwartek (9.07) wieczorne przedstawienie na placu Mickiewicza Teatru Starego wywołało poruszenie wśród publiki, katolików oraz przedstawicieli organizacji patriotycznych w mieście.
Andrychowskie władze z burmistrzem Żakiem i przewodniczącym Babskim na czele zafundowały miastu kolejny skandal. Oklaskiwali na stojąco farsę pt. „Król Ubu”, w której były:1. pijackie parodie Bogurodzicy, 2. kobieta z twarzą wewnątrz obrazu podobnego do Matki Boskiej Częstochowskiej śpiewała do mężczyzny siedzącego na sedesie, 3. człowiek podwieszony pod sufitem niczym małpa śpiewa po łacinie modlitwę „Ojcze Nasz”, 4. postać „kobiety z brodą” przedstawiana jest jako matka królów Polski, 5. kobieta myje sedes z Godłem w ręce, 6. sceny taniego seksu przedmiotowo traktujące kobiety, 7. sceny oddawania moczu, 8. pokazywanie losów Polski ustalanych przy sedesie. Całą farsę uwieńczył groteskowy występ na scenie Romana Babskiego, który przeszedł sam siebie. Zachowując się jak błazen okładał się gumową maczugą po głowie z innym mężczyzną… – relacjonuje andrychowski portal.
Czy nie widzicie, że autor ma was w dupie? – miał krzyczeć podczas francuskiej premiery „Ubu król, czyi Polacy” jeden z krytyków. Dramat, napisany przez 16-letniego Alfreda Jarry’ego z francuskiego Rennes, u schyłku XIX w. wywołał wielki skandal. Widzów irytował tupet licealisty bezczelnie przerabiającego schematy narracyjne klasycznych dzieł, od antyku po Szekspira. O spazmy przyprawiało gęsto padające słowo merdre (przekładane na polski jako „grówno”). Polaków zaś porażał obraz marzącego o powrocie na mapę świata kraju jako sodomy i gomory z obleśnym satrapą u władzy.
Odświeżony teraz przez reżysera Jana Klatę z Teatru Starego spektakl to najwidoczniej przedstawienie równie kontrowersyjne. Nic się nie zmieniło. Ubu król wciąż wywołuje emocje wśród publiki. Jego spektakl miał premierę w 2014 roku i jak dotąd zbierał świetne recenzje.
Na razie część Andrychowa leczy kaca po wczorajszym teatrze, a reżyser i artyści z Krakowa mogą być chyba z siebie zadowoleni, bo podczas czwartkowej inscenizacji nudno chyba nie było.

/ źródło: Andrychowianin.pl
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








