Jacyś frustraci znowu zniszczyli wiatę. Co trzeba mieć w głowie?

Drewniane wiaty, które miasto montuje w Andrychowie, nie mają szczęścia. Co jakiś cza spadają ofiarami wandali, którzy za nic mają publiczne mienie.
To już kolejny raz, kiedy w Andrychowie dochodzi do aktu wandalizmu wymierzonego przeciwko mieniu. Szczególnie narażone na takie akty wydają się elementy infrastruktury turystycznej i rowerowej.
Jakiś czas temu kamery monitoringu nagrały „wandali”, którym „przeszkadzała” wiata zamontowana w okolicach basenu. Później do podobnego zdarzenia doszło na osiedlu Lenartowicza.
Teraz ponownie jacyś frustraci rozprawili się z wiatą w okolicach basenu.
Trudno jednak w tym przypadku stwierdzić, co się stało. Tak czy inaczej, o stanie obiektu poinformowaliśmy Lokalna Grupę Działania „Wadoviana”, z której inicjatywy powstał – napisały Nowiny Andrychowskie.
Tam przyznali, że zapewne stolik padł ofiara „dewastacji”, a teren zostanie zabezpieczony.
Co jest w głowach takich ludzi, którzy w taki sposób wyładowują swoje frustracje?
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl