#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Andrychowscy radni zastawili Urząd Pracy. Co ich tak przycisnęło?

Rada Miasta w Andrychowa zastawiła nieruchomość, na której swoją siedzibę ma filia Powiatowego Urzędu Pracy, a także inne instytucje. Co ich tak przycisnęło?

Rada Miasta w Andrychowie na wniosek burmistrza Tomasza Żaka zgodziła się wpisać zastaw do hipoteki nieruchomości przy ulicy Starowiejskiej 22b. Uchwałę w tej sprawie podjęto na nadzwyczajnej sesji, nikt nie był przeciw. Kwota hipoteki ma być ustanowiona do kwoty 3,25 mln zł. Gmina tym zastawem żyruje zobowiązania finansowe miejskiej spółki Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.

Hipoteka jest potrzebna do uzyskania kolejnej transzy dotacji z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska na inwestycje w modernizację kanalizacji w gminie i oczyszczalni ścieków. Inwestycja w sumie kosztuje 66 mln zł, z czego dużą część stanowi dotacja z funduszu ochrony środowiska – informował Jan Mrzygłód, prezes andrychowskiej spółki wodociągowej.

Na działce, na której ustanowiono hipotekę, znajduje się biurowiec, w której siedzibę ma wiele instytucji, a także miejscowych firm. Znajdują się tutaj m.in. filia Powiatowego Urzędu Pracy, Ośrodek Pomocy Społecznej, biura Centrum Kultury, Hufca Pracy, Małopolskiego Inkubatora Przedsiębiorczości itd. Urzędnicy w Andrychowie zapewniają, że zastaw nie wpłynie na działalność tych instytucji, a także nie spowoduje wzrostu czynszów. Przynajmniej dopóki właścicielem nieruchomości jest gmina.

Hipoteka zostanie „zdjęta” z budynku po całkowitym rozliczeniu inwestycji, nastąpi to do końca 2016 roku – zapewnia prezes spółki ZWiK.

Inna rzecz, że jeżeli ZWiK, nieprawidłowo wyda dotację Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, ten może skorzystać z zabezpieczenia i przejąć zastawioną nieruchomość.

Przypomnijmy, że pisaliśmy niedawno (tutaj) o tym, iż rozliczeń Andrychowa z Funduszem wcale nie wygląda kolorowo. Spółka ZWiK jest w sporze z Funduszem, który cofnął jej dotację na 5 mln zł. Fundusz udokumentował, że pewne części wykonanej infrastruktury na oczyszczalni miały być inne niż te, które przewidziano w projekcie i unieważnił wypłatę pieniędzy. Pierwotnie Andrychów miał dostać z WFOŚ aż 29 mln zł. Spółka wodociągowa nie zgadza się z decyzją Funduszu i zapowiada, że zamierza się w tej sprawie sądzić.