#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Brutalny atak maczetą pod Biedronką w Wadowicach. Policja nadal poszukuje sprawcy

Policja nadal poszukuje napastnika, który we wtorek rano na parkingu pod Biedronką w Wadowicach, ugodził ostrym narzędziem 42-letniego mężczyznę.

Co się stało na parkingu pod Biedronka przy ulicy Wojska Polskiego w Wadowicach?

Oficjalnie wiadomo jedynie, że w wyniku incydentu, do którego doszło tutaj około 9 rano, 42-letni mężczyzna z ranami trafił na SOR Szpitala im. Jana Pawła II.

Na ulicy Wojska Polskiego w Wadowicach nieustalony mężczyzna ranił ostrym narzędziem 42-letniego mieszkańca powiatu wadowickiego. Poszkodowany został zabrany do szpitala w Wadowicach. Obecnie trwają czynności zmierzające do ustalenia dokładnych okoliczności tego zdarzenia i ustalenia tożsamości sprawcy – przekazała w piątek Agnieszka Petek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach.

Mieszkańcy Wadowic martwią się zdarzeniem i zastanawiają się nad motywami sprawcy. Na mieście mówi się, że rano na parkingu pod Biedronką doszło do niezrozumiałej sprzeczki, a 42-letni mężczyzna raniony został rzekomo „maczetą”.

Zdarzenie zostało nagrane przez jedną z kamer monitoringu. Zostało zabezpieczone przez policję.

Jak się dowiadujemy nieoficjalnie, na nagraniu widać, że 42-letni mężczyzny szedł przez parking z dzieckiem, prawdopodobnie z synem. Podjechał do niego samochód, czarny opel vectra, z którego wysiadł mężczyzna z długim nożem w dłoni. Uderzył nim kilkakrotnie 42-latka. Po całym zajściu napastnik wsiadł do samochodu i szybko i odjechał.

Sprawca napaści jak dotąd nie został zatrzymany, a policja nie opublikowała jego wizerunku. Prawdopodobnie napastnik znany był ofierze, a policjanci doskonale wiedza, gdzie go szukać. Pojawiła się już hipoteza, że do napadu doszło w wyniku porachunków biznesowych.