#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Poseł Kaczyński z Wadowic o blamażu prokuratury. „Jest to sytuacja bez precedensu”

Poseł z Wadowic Filip Kaczyński uważa, ze ostatnie działania prokuratury i ministra Adama Bodnara w stosunku do posła PiS Marcina Romanowskiego to największy blamaż w historii III RP.

Poseł z Wadowic komentuje ostatnie wydarzenia związane z zatrzymaniem Marcina Romanowskiego.

Marcin Romanowski po uchyleniu immunitetu przez Sejm dobrowolnie zgłosił się do prokuratury, aby odpowiedzieć na postawione zarzuty. Tyle że prokurator nie miał dla niego czasu. Chciano igrzysk – powiedział w Polskim Radiu 24 poseł PiS Filip Kaczyński z Wadowic.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa orzekł, że Romanowskiego chroni immunitet Rady Europy, w związku z tym nie może on zostać w areszcie na trzy miesiące. Wnioskowała o to prokuratura krajowa, która chce postawić byłemu wiceministrowi 11 zarzutów w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości.

Mamy do czynienia chyba z największym blamażem w historii III RP. Jeśli chodzi o polskie standardy, jest to sytuacja bez precedensu – odniósł się do sprawy Filip Kaczyński z PiS.

Gość Polskiego Radia 24 stwierdził, że nie wierzy w bajki, by „tak wysocy prawnicy, przedstawiciele prokuratury, nie mieli wiedzy o drugim immunitecie Marcina Romanowskiego”.

Prowadzący rozmowę Przemysław Szubartowicz zauważył, że prokuratorzy o drugim immunitecie wiedzieli, lecz po zasięgnięciu opinii prawnej uznali, iż nie obejmuje on zakresu postawionych zarzutów. Mówił o tym w środę – podczas konferencji prasowej – prokurator krajowy Dariusz Korneluk.

Kaczyński nadmienił, że Romanowski po tym, gdy Sejm zdecydował o uchyleniu jego immunitetu, dobrowolnie zgłosił się do prokuratury.

Prokurator dziwnym trafem nie miał dla niego czasu. Dlaczego? Cała sytuacja była po to, by doszło do zatrzymania w świetle kamer; po to, by zrobić z tego igrzyska – ocenił gość Polskiego Radia 24.

Poseł PiS jeszcze raz podkreślił, że „ze strony Marcina Romanowskiego była wola, by odpowiedzieć na zarzuty, które postawiła mu prokuratura”. 

Ale nie o to chodziło w tej sprawie… – stwierdził.