#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

W Wadowicach podnoszą opłaty za wywóz śmieci. Ile teraz zapłacą mieszkańcy?

Mieszkańcy Wadowic będą zmuszeni zapłacić za odbiór śmieci więcej. Rada Miejska zdecydowała o podniesieniu opłat.

Do tej pory w Wadowicach mieszkańcy płacili miesięcznie 22,5 zł od osoby za odbiór odpadów, ale ta stawka należy już do przeszłości. Rada Miejska w Wadowicach zgodziła się w środę burmistrzowi na podniesienie opłat.

Za podniesieniem opłat głosowało 12 radnych, sześciu radnych z opozycyjnego klubu Wspólnota Samorządowa było przeciw.

Nowa stawka będzie teraz wynosić 29,5 zł i będzie obowiązywać już od 1 września. Podwyżka wyniosła zatem 7 zł od osoby, czyli 30 procent.

Jak informowała na sesji Bożena Grzybowska, kierownik wydziału ochrony środowiska, wzrost opłat wynika z rosnących kosztów obsługi wywozu i składowania śmieci na wysypisku w Choczni. Z kolei na wzrost kosztów miały wpływ inflacja, wzrost cen energii, płac i benzyny.

Co ważne, rośnie też liczba oddawanych odpadów przez mieszkańców. W 2022 roku było to 9,5 tys. ton, a w tym roku według symulacji ma to już być 10,5 tys. ton.

Tymczasem opłata za odbiór śmieci od mieszkańców obowiązywała od stycznia 2022 roku. Dochody z opłat przy stawce 22,5 zł od osoby nie wystarczają miastu na pokrycie kosztów wywozu odpadów przez spółkę Empol i składowanie śmieci na wysypisku w Choczni. Obecnie gmina musi dopłacać około 170 tysięcy złotych miesięcznie z innych dochodów do wywozu odpadów na wysypisko.

Bożena Grzybowska poinformowała, że obecnie miasto pobiera opłatę za wywóz śmieci od 32.645 osób zamieszkujących w gminie Wadowice. Zadłużenie mieszkańców, którzy nie zapłacili opłat, wynosi w sumie 580 tysiące złotych.

Podczas debaty na sesji, radni opozycji zarzucili burmistrzowi, że ten nie dotrzymał słowa danego mieszkańcom przed wyborami. Konkurent burmistrza w ostatnich wyborach Paweł Krasa przypomniał, że Bartosz Kaliński zapowiadał, że obniży opłaty, a nie je podwyższy.

Mamy wysypisko śmieci, mamy PSZOK, mamy śmieciarki, a opłaty za śmieci zamiast najniższych będzie my mieć najwyższe. Panie burmistrzu pan obiecał, że będzie pan obniżał opłaty, a my teraz podwyższamy – pokreślał Paweł Krasa w swojej wypowiedzi.

Radny Maciej Mąka zaproponował, by nie podnosić stawek.

Jednocześnie zaproponował, by sfinansować rosnące koszty przychodami z wynajmu śmieciarek  oraz dywidendą, którą gmina otrzymuje ze spółki Eko w Choczni. Spółka Eko zarządzająca wysypiskiem w Choczni wypracowała w zeszłym roku zysk 6,9 mln zł, a gmina ma 49 procent udziałów spółce.

Moim zdaniem powinniśmy się wstrzymać z ustaleniem opłaty i sfinansować rosnące koszty wywozu odpadów dochodami z wynajmu śmieciarek oraz dywidendy ze spółki. W tej chwili mieszkańcy nic z tego nie mają- proponował radny Maciej Mąka.

W odpowiedzi Bartosz Kaliński przekazał, że dochody z dywidend spółek wpływają do kasy miejskiej.

W budżecie, który państwo uchwalacie, te pieniądze są wydawane między innymi na inwestycje miejskie jak budowę dróg. Dywidenda nie jest wypłacana co roku. Nie ma takiej gwarancji, że spółka co roku będzie miała dywidendę. Teraz wiemy, że spółka będzie przystępować do projektowania trzeciej niecki. Mogłoby to doprowadzić do takiej sytuacji, ze w przyszłości, kiedy nie byłoby dywidendy, byłby drastyczny wzrost opłat od mieszkańców – powiedział burmistrz.

Burmistrz wyraził przekonanie, że  przyszłości obecnie ustalona opłata będzie najniższa w regionie.