Sytuacja zrobiła się poważna. W szkole w Wadowicach skrócono zajęcia

Pierwsze szkoły w regionie skracają zajęcia z powodu upałów. Ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała, że planuje zmianę przepisów, by szkoły lepiej sobie radziły w takich warunkach.
Jak przekazała w czwartek wiceburmistrz Wadowic Marta Budzyńska, pierwszą szkołą w Wadowicach, która zdecydowała się na skrócenie zajęć z powodu upałów, jest Szkoła Podstawowa nr 5 im. Mikołaja Kopernika. Na razie nie wiadomo, czy jak przykładem pójdą inne placówki, ale nauka dzieci podczas męczących upałów zdaniem pedagogów mija się z celem.
W Szkole Podstawowej nr 5 w Wadowicach zajęcia po godzinie 11.25 zostały skrócone w środe, czwartek i piątek do 30 minut – przekazała wiceburmistrz Wadowic.
Nad skróceniem zajęć z powodu upałów zastanawiają się również w innych szkołach w Wadowicach i w Andrychowie. Decyzje mają zapaść w ciągu najbliższych godzin, a rodzice otrzymają informację za pośrednictwem komunikatorów w dzienniczkach elektronicznych.
Ministra edukacji Barbara Nowacka pytana była w środę przez dziennikarzy o to, czy planuje wprowadzić zmiany w organizacji pracy szkół w czasie upału, czy przygotowywane są regulacje prawne.
Już w czerwcu rozmawiałam z panią ministrą (rodziny, pracy i polityki społecznej – PAP) Agnieszką Dziemianowicz-Bąk, ponieważ to ministerstwo pracy jako pierwsze wydaje rozporządzenia dotyczące funkcjonowania pracowników (…), warunków pracy, w tym warunków pracy w trudnych warunkach pogodowych – odpowiedziała Nowacka. – Szkoła to uczniowie, ale też pracownicy – nauczyciele – zaznaczyła.
Poinformowała, że w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przeprowadzane są obecnie głębokie analizy dotyczące tego, jak przepisy zmienić, by „zarówno wtedy, kiedy jest zimno i do tego są przepisy, jak również w upały, które widzimy każdego dnia, tak jak dzisiaj, dzieci, nauczyciele, nauczycielki, pracownicy szkoły byli zdrowi i bezpieczni”.
Ministra edukacji powiedziała, że na razie zachęcała, jeżeli jest to możliwe, w szczególności w przypadku dzieci małych i przedszkolnych, by wolny czas spędzać na zewnątrz – w lasach i parkach.
To jest dobry moment na kontakt z przyrodą, lekcje przecież mogą być prowadzone w takich warunkach – dodała.
Jednocześnie zaapelowała, by unikać ekspozycji na słońce i pić dużo wody.
Tak, planujemy zmianę przepisów. Pierwsze będzie ministerstwo pracy, my będziemy następni, korzystając z ich badań i doświadczeń – podsumowała ministra edukacji.
Prawo oświatowe i przepisy BHP umożliwiają skrócenie lub odwołanie lekcji w uzasadnionych przypadkach. Decyzję podejmuje dyrektor szkoły, po konsultacji z tzw. organem prowadzącym, czyli gminą (wójtem, burmistrzem, prezydentem) lub powiatem (starostą).
W rozporządzeniu ministra edukacji w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach określono tylko zasady postępowania przy niskich temperaturach, nie ma przepisów dotyczących postępowania w czasie upału.
Zgodnie z rozporządzeniem temperatura w salach lekcyjnych nie może być niższa niż 18 st. C. Dyrektor zawiesza zajęcia, powiadamiając o tym organ prowadzący. Dyrektor ma też obowiązek – od trzeciego dnia zawieszonych zajęć – zapewnić uczniom możliwość nauki zdalnej. Przepisy mówią też, że jeśli temperatura na zewnątrz, mierzona w dwóch kolejnych dniach o godz. 21, wynosi minus 15 st. C. lub jest niższa, dyrektor placówki za zgodą organu prowadzącego może zawiesić zajęcia.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl