Piękny gest na mecie półmaratonu górskiego! Zwycięzca biegu poczekał na rywala

22 kilometry i strome podejścia na szczyty gór. W takich warunkach biegli uczestnicy Wadowickiego Półmaratonu Górskiego. Do rywalizacji stanęło 261 zawodników, w tym aż 62 kobiety. Kto wygrał?
Zawodnicy wystartowali w niedzielę (16.08) przed południem z centrum Rzyk. Stąd uczestnicy niebieskim szlakiem przez Przełęcz Beskidek pobiegli na Leskowiec. Ze szczytu Leskowca mieli z górki, ale tylko przez chwilę, bo później na biegaczy czekały kolejne szczyty. Dalsza trasa prowadziła na pobliski Groń Jana Pawła II, następnie zielonym szlakiem przez Czoło na Kaczynę następnie na Bliźniaki i przez Przełęcz Panczakiewicza, Łysą Górę i Iłowiec.
Praktycznie przez całe 22 kilometry jest to trasa typowo górska, przewyższenie wynosi w sumie około 1 kilometra. Jednym słowem istny raj, przeplatające się góry, doliny i zielone polany. Metę zlokalizowano w urokliwym hotelu Młyn Jacka w Wadowicach, który jest patronem imprezy.
Trasa jest bardzo urozmaicona i ciekawa. Zorganizowaliśmy trzy punkty odżywcze z wodą . Ponadto trasa jest w 90% osłonięta drzewami w lesie, więc z pewnością cień pomaga przetrwać upalne warunki – informował nas jeden z organizatorów Piotr Hydzik.
Nie było tak źle, bo pod koniec biegu spadł deszcz, który schłodził nie tylko zawodników, ale ich rodziny i kibiców, którzy oczekiwali na mecie.
Pierwszy 22 kilometry pokonał maratończyk Paweł Góralczyk z Choczni z czasem 1 godzina 32 minuty i 28 sekund. Zaraz za nim pojawił się 25-letni Adam Jamiński z Tych. Walka pomiędzy nimi praktycznie rozegrała się na ostatnim kilometrze, kiedy Paweł Góralczyk odstawił swojego rywala. Po dobiegnięciu do mety Góralczyk zachował się fair-play i zatrzymał się przed linią, by poczekać na drugiego zawodnika. W efekcie obaj mieli ten sam czas.
Jak się potem okazało, Góralczyk przyznał się, że pomylił trasę i w efekcie skrócił nieco dystans. Organizatorzy postanowili więc, że pierwsze miejsce przypadnie Adamowi Jamińskiemu.
Trzeci na mecie był 48-letni Grzegorz Czyż z Tarnowa.
Jestem tutaj trochę przez przypadek. Wracałem w niedzielę z urlopu w Zakopanem i postanowiłem zahaczyć o Wadowice i wziąć udział w tym półmaratonie. Trasa nie była trudna, ale za to bardzo malownicza – mówił nam Grzegorz Czyż na mecie.
Wśród pań wygrała Anna Skalska z Bytomia z czasem 2 godziny 4 minuty i 29 sekund. Nietypowo też przekroczyła metę, bo z własnym synkiem na rękach, którego tuż przed finiszem podał jej mąż. Druga była Halina Głuszka z Porąbki, a trzecia Beata Świadek z Wołkowic.
Dla czołówki biegaczy organizatorzy przygotowali puchary, nagrody rzeczowe, zwycięzcy otrzymali po 600 złotych. Głównym organizatorem biegu jest Fundacja Święty Uśmiechnięty”, która w maju zorganizowała również Pierwszy Bieg Wadowicki.
Tutaj wyniki I Wadowickiego Półmaratony Górskiego (Sprawdź!)
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








