W klasztorze w Kalwarii Z. lądował helikopter, karetka z Wadowic nie dotarła. Zasłabł mężczyzna

W sobotni poranek na terenie klasztoru w Kalwarii Zebrzydowskiej doszło do nagłego incydentu, który wymagał natychmiastowej interwencji ratowników.
Po godzinie 9:00 strażacy, zespół ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zostali wezwani na teren klasztoru, aby udzielić pomoc potrzebującemu mężczyźnie. Początkowo, w okolicy brakowało wolnej karetki, dlatego wezwano helikopter, który wylądował w bezpiecznym miejscu na terenie klasztoru.
Kilka minut po przybyciu służb, na miejscu pojawił się także ambulans z Myślenic, który pomógł w udzieleniu pilnej pomocy medycznej. Jak się dowiedzieliśmy, mężczyzna niespodziewanie zasłabł i potrzebował natychmiastowej pomocy lekarskiej.
Niebagatelny wpływ na sprawną realizację akcji ratunkowej miała współpraca między służbami oraz szybka reakcja wszystkich zaangażowanych osób.
Warto podkreślić, że w pierwszych chwilach po wezwaniu pomocy, karetka z Wadowic, która była najbliżej miejsca zdarzenia, nie mogła dotrzeć na miejsce. Dzięki natychmiastowemu wezwaniu śmigłowca LPR oraz szybkiemu dojechaniu ambulansu z Myślenic, mężczyzna otrzymał niezbędną pomoc medyczną.
Jednocześnie w tym samym miejscu o północy w nocy z piątku na sobotę w budynkach klasztoru w Kalwarii Zebrzydowskiej uruchomiły się syreny alarmowe. Czujki monitoringu przeciwpożarowego na terenie klasztoru oo. bernardynów w Kalwarii sygnalizowały możliwość zadymienia i niebezpieczeństwo pożaru.
W nocnej akcji uczestniczyli strażacy z OSP Kalwaria Zebrzydowska i JRG Wadowice. Strażacy ocenili, że alarm był fałszywy.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl