#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Incydent w Radzie Wadowic. Radny poklikał w tablecie koleżanki i narozrabiał

W Radzie Wadowic doszło do incydentu, który mógł skończyć  się śledztwem prokuratorskim. Na szczęście błąd szybko został naprawiony, a radny, który narozrabiał, wyraził skruchę.

Franciszek Lempart przepraszał na sesji Rady Miasta za to, że głosował na „dwie ręce”. W ten sposób chciał pomóc koleżance, która na chwilę wyszła z sali. Dorota Balak nic o tym nie wiedziała.

W środę podczas sesji głosowano uchwałę, co do której niemal wszyscy radni byli zgodni. Radni podejmowali decyzję w sprawie wyrażenia zgody na wniesienie wkładu niepieniężnego (aportu) do spółki WPWiK Sp. z o.o. w Wadowicach i objęcia nowych udziałów w podwyższonym kapitale zakładowym spółki.

Uchwała nie była kontrowersyjna. Z sali obrad wyszła Dorota Balak, radna zrobiła sobie przerwę by porozmawiać z urzędnikami.

Podczas głosowania jej kolega zasiadający obok, radny Franciszek Lempart wcisnął głos „za” na jej tablecie. Radny przy tym z niczym się nie krył i zrobił to, by tak rzec „luzacko”.

Widząc to przewodniczący rady Piotr Hajnosz zwrócił uwagę, że tak nie wolno.

Pojawił się jednak problem. Tak przyjęta uchwała mogła zostać uznana za „załamanie prawa”, a sprawą mogła zająć się nawet prokuratura. Takie przypadki miały już miejsce w Polsce, a najsłynniejsze dotyczyły Sejmu. Głosowanie na „dwie ręce” jest niedozwolone.

Przewodniczący rady Piotr Hajnosz zarządził przerwę, a po niej reasumpcję głosowania. Tym samym „grzech radnego” został szybko naprawiony. Sam winowajca przeprosił za swoje zachowanie i zgłosił skruchę. Naprawiając swój błąd może spać spokojnie, ale na przyszły raz musi trzymać się z daleka od tableta Doroty Balak.