Tradycja wymknęła się spod kontroli

Jak miało się spalenie setki opon do tradycji palenia drewna w Zielone Świątki? Nijak, bo jaki to miało by wpływ na lepsze plony czy magiczne oczyszczanie ziemi? Tradycja wymknęła się spod kontroli w Mucharzu i Brodach. To nie wszystkie niedzielne przypadki związane z ogniem.
Niedziela (8.06), dzień , w którym w tym roku katolicy obchodzili pamiątkę Zesłania Ducha Świętego, miała też swoją inną odsłonę, bardziej przyziemną. Rolnicy, a teraz często ich przodkowie, palili ogniska by , jak mówi tradycja ” oczyścić ziemię z demonów wodnych, odpowiedzialnych wiosną za proces wegetacji, aby przez to zapewnić obfite plony”.
I rzeczywiście wiele ognisk paliło się tego wieczora. Tylko w Brodach i Mucharzu ktoś najwyraźniej chciał mieć „najdorodniejsze ognisko w okolicy” i podpalił kilkadziesiąt opon. Do akcji musieli przystąpić strażacy, którzy około godziny gasili ogień.
W tym samy dniu paliło się także w Wadowicach i Andrychowie. W Wadowicach spaliła się szafka, a w Andrychowie spłonął kontener na śmieci.
I jeszcze przestroga dla posiadaczy zwierząt. Przed nami najcieplejsze dni miesiąca. Trzeba pamiętać o swoich pupilach, które zabieracie ze sobą autem, aby nie doszło do sytuacji takiej jak ta w Inwałdzie. Turyści , którzy postanowili zwiedzić lokalne atrakcje pozostawili psa w rozgrzanym samochodzie. Pies ocalał tylko dlatego, że zauważył go przechodzień i wezwał ratunek. Jak wskazują specjaliści w zamkniętym aucie pozostawionym na otwartym słońcu temperatura może osiągnąć nawet 60 stopni Celsjusza.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








