#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Jak Solidarność 35 lat temu wymyśliła sobie Wadowice

35 lat mija od pamiętnego sierpnia,gdy również na ziemi wadowickiej rodziła się Solidarność. Po tamtym okresie już niewiele pozostało, niewiele tez w pamięci ludzi. Dziś mało kto wie, że  51 postulatów Solidarności Ziemi Wadowickiej na długie lata wyznaczyło rozwój miasta i jego okolicy.

SIERPIEŃ 1980 *)

W połowie sierpnia zaczęły docierać do Wadowic pierwsze informacje o strajkach w lubelskiem oraz rozpoczęciu robotniczych protestów na Wybrzeżu. Źródłem informacji były przede wszystkim zachodnie rozgłośnie nadające w języku polskim, „Głos Ameryki”, „Radio Wolna Europa” czy BBC, skutecznie przełamujące komunistyczną blokadę informacyjną. Nieliczne polskie media potwierdzają te fakty, nazywając jednak eufemistycznie protesty „przerwami” czy „przestojami w pracy”.

Pod koniec drugiej dekady sierpnia rozpoczęły się wystąpienia pracowników niektórych wydziałów Zakładu Maszyn Budowlanych „Bumar”-Łabędy. Na postawę załogi zakładu miało wpływ ogłoszenie przez RWE postulatów gdańskich. W ZMB zgłoszono postulaty płacowe, personalne oraz żądanie przeprowadzenia nowych wyborów do oficjalnych struktur związkowych (CRZZ), a także właściwego gospodarowania mieniem zakładu i poprawy zaopatrzenia w zakładowym sklepie. Wystąpienia nie były skoordynowane. Na 22 sierpnia dyrekcja zakładu zwołała w hali masówkę pracowników produkcji, proponując uchwalenie deklaracji poparcia dla władz PRL. Pragnąc przekonać do tego kroku załogę, dyrektor Jerzy Huras obiecywał poprawę zaopatrzenia w kiosku spożywczym, co w ówczesnej sytuacji pustych sklepów mogło mieć znaczenie. Wiec trwał długo i większość robotników opuściła go zirytowana. Aczkolwiek protesty zamarły, władze nie osiągnęły zamierzonego celu – spacyfikowania żądań załogi.

Tymczasem 25 sierpnia rozpoczął się strajk w Zakładzie Wtryskarek nr 3 (Fabryka Elementów Obrabiarkowych). Pracownicy żądali zmian personalnych (dyrektor, lekarka) oraz podwyżek płac. Protest zakończony został 28 sierpnia podpisaniem porozumienia z dyrekcją kombinatu. Grupa negocjująca z dyrekcją kombinatu w Żywcu nie chciała używać nazwy komitetu strajkowego i rozwiązała się po osiągnięciu porozumienia.

Informacje o strajku i sukcesie pracowników FEO ponownie poderwały do protestu załogę ZMB. Od 27 sierpnia rozpoczęły się wystąpienia pracowników poszczególnych wydziałów zakładu. Żądano m.in. podwyżki płac, sensownego przyjmowania zamówień na wyroby, likwidacji fikcyjnych etatów, na których „zatrudniano” pracowników aparatu partyjnego i różnych służb, jawnej polityki premiowej i nowych wyborów do władz związkowych (to postulaty działów TT, EPiO-100). Dyrekcja ustępowała bardzo powoli i o zrealizowanie każdego postulatu spierano się wiele godzin, a nawet dni. Protesty trwały przez tydzień, podtrzymywane m.in. wiadomościami o rozmowach w Szczecinie i Gdańsku a później o podpisaniu porozumień pomiędzy władzą a robotnikami.

Równolegle do rozmów z dyrekcją ZMB strajkujący utworzyli 2 września obejmujący pracowników wszystkich działów zakładu Komitet Założycielski Nowych Samorządnych Związków Zawodowych. Już wtedy zgłosiło do nich akces 80 procent załogi. Rozmowy zakończyły się w południe 3 września. Wywalczono m.in. uznanie przez dyrekcję nowych związków, ale także przekazano listę kilkudziesięciu postulatów, m.in. dotyczących nieprawidłowości w przyznawaniu mieszkań zakładowych, prywatnego użytkowania sprzętów (meble, telewizory, lodówki) zakupionych z funduszy zakładu itp. Kiedy 4 września dyrekcja odmówiła przedstawienia list rozdysponowania mieszkań i sprzętów przedstawiciele NSZZ zagrozili rozpoczęciem kolejnego strajku. W rozmowach uczestniczył dyrektor Kombinatu z Gliwic, Dyka. Ostatecznie postulaty zostały załatwione.

SOLIDARNOŚĆ

Około połowy września powstała Komisja Założycielska NSZZ w FEO. W tym samym czasie powstała także Komisja Założycielska w wadowickim Instytucie Odlewnictwa, która jako pierwsza zarejestrowała się w Międzyzakładowym Komitecie Założycielskim w Andrychowie, działającym przy największych zakładach
pracy regionu, AZPB i WSW. Komisja z FEO zarejestrowana została w kilka dni później. Koordynatorem struktur związkowych był Lech Kasperek z WSW. We wrześniu i październiku nawiązywano pierwsze, nieformalne jeszcze kontakty z powstającymi strukturami związkowymi w Krakowie. Do nowych związków w zakładach pracy ziemi wadowickiej przystąpiło prawie 90% pracowników. Zapisywali się także członkowie PZPR. Już wtedy mówiono, że wielu czyni to na polecenie partyjnych instancji, aby z czasem opanować i rozbić związkowe struktury od wewnątrz.. (…)

Już 28 sierpnia 1980 r. nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 1 uchwalili rezolucję popierającą strajkujących na Wybrzeżu i ich postulaty. Wysunęli także własne postulaty płacowe i społeczne, które przedstawiono dyrektorowi szkoły, Zenonowi Szlękowi oraz miejsko-gminnemu dyrektorowi szkół, Marianowi Przeciszowskiemu. Wyłoniona podczas burzliwego zebrania Rady Pedagogicznej w dniu 1 września delegacja nauczycieli (Elżbieta Suknarowska, Józefa Zborowska i Józef Zeman) podjęła się zadania przełamania monopolu związkowego ZNP. Zwołane w połowie września ogólne zebranie ZNP przeprowadzone w Zespole Szkół Ekonomicznych, udowodniło rozpad ZNP w wadowickim szkolnictwie i z inicjatywy J. Zemana przekształcone zostało w zebranie założycielskie NSZZ „S” pracowników oświaty. Wtedy ujawnił się ciekawy paradoks, że „Solidarność” znalazła duże i znaczne poparcie wśród nauczycieli szkół podstawowych, ale znacznie gorzej było wśród nauczycieli szkół średnich. Pierwsza komórka „S” nauczycieli szkół średnich powstała w październiku 1980 r. w ZSE, ale oficjalne zebranie odbyła dopiero 21 listopada 1980 r., a zarejestrowana została w pięć dni później. Także w październiku powstała struktura „Solidarności” w Zespole Szkół Mechanicznych w Gorzeniu, a dopiero w listopadzie 1980 r. koło NSZZ „S” w wadowickim Liceum Ogólnokształcącym.

Budowanie struktur związkowych w zakładach trwało przez cały październik 1980 r. a pierwszą próbą mobilizacji związkowców były przygotowania do protestu przeciwko zmianom statutu „S”, wprowadzonym samowolnie przez warszawski sąd rejestrowy 26 października. Ostatecznie „Solidarność” zarejestrował Sąd Najwyższy w przeddzień Święta Niepodległości Polski, 10 listopada 1980 r. Zakończenie procedury rejestracyjnej związku wpłynęło na ożywienie działalności „S” poza zakładami pracy.

W trakcie przygotowań do ewentualnego strajku w przypadku niezarejestrowania „S” doszło 5 listopada do pierwszego spotkania przedstawicieli związku z największych zakładów pracy Wadowic. Podjęli oni decyzję o powołaniu ogniwa koordynującego prace związkowe w Wadowicach.

Po kolejnych spotkaniach, w dniu 26 listopada podczas czwartego zebrania reprezentantów wszystkich Komitetów Założycielskich „S” w Hotelu Robotniczym Fabryki Wtryskarek, przedstawiciele 16 wadowickich KZ (i jednej z Tomic) uchwalili powołanie Komisji Koordynacyjnej NSZZ „S” Miasta i Gminy Wadowice . Zadaniami tej pozastatutowej struktury były przede wszystkim: koordynacja prac KZ na terenie miasta i gminy Wadowice, przygotowanie i przedłożenie władzom administracyjnym i politycznym miasta postulatów społecznych, podpisanie z władzami porozumienia w sprawie działalności KK NSZZ „S” w Wadowicach oraz kontrola realizacji przez władze postulatów społecznych. KK udzielała również pomocy powstającym nowym komisjom zakładowym związku. W skład KK wchodzili przedstawiciele wszystkich organizacji związkowych „S”, po jednym z każdego zakładu pracy.

W jawnym głosowaniu wybrano na przewodniczącego KK Józefa Zemana, nauczyciela Szkoły Podstawowej nr 1 („Solidarność” nauczycielska), na zastępcę Eugeniusza Dyrcza (Fabryka Wtryskarek) a na sekretarza KK Barbarę Grabowską (PKS). W późniejszym czasie do prezydium KK dokooptowano jako sekretarza organizacyjnego Tadeusza Książka z Fabryki Wtryskarek oraz jako doradcę prawnego dra Andrzeja Nowakowskiego, radcę prawnego Urzędu Miasta i Gminy. Rzecznikiem prasowym KK został Jerzy Jaglarz, ówcześnie pracownik F-ki Wtryskarek. Komisja Koordynacyjna działała w trzech sekcjach, prawnej, informacyjno-organizacyjnej oraz interwencyjnej. Pod koniec funkcjonowania KK (czerwiec 1981 r.) w jej posiedzeniach brało udział ponad 30 osób. Spotkania odbywały się we wspomnianym Hotelu Pracowniczym Fabryki Wtryskarek (dziś siedziba Starostwa Powiatowego) , a od początku 1981 r. w przydzielonym Komisji lokalu przy ówczesnym placu Armii Czerwonej (Rynek, obecnie plac Jana Pawła II) 12, nad apteką. (…)

POSTULATY

Pierwszym głównym zadaniem Komisji Koordynacyjnej było zebranie i opracowanie postulatów społecznych i przedstawienie ich władzom administracyjno-politycznym Wadowic. Opracowywała je powołana w ramach KK komisja redakcyjna.

Na liście znalazło się 51 postulatów ujętych w 10 blokach tematycznych. Obok spraw bytowych mieszkańców, nieprawidłowości i problemów w gospodarce komunalnej i mieszkaniowej, ochronie zdrowia, kulturze i rolnictwie oraz funkcjonowaniu rozmaitych struktur administracyjnych, zażądano także odwołania przewodniczącego Rady Narodowej MiG i powołania następcy w tajnych wyborach, zgody na udział przedstawicieli KK w posiedzeniach Rady Narodowej i pracach jej komisji oraz zapewnienia udziału radnych-członków „Solidarności” w pracach RN następnej kadencji. Wśród postulatów w nie zabrakło tzw. imponderabiliów. W ramach odkłamywania historii i poszanowania tradycji narodowej wadowicka „Solidarność” żądała m.in. utworzenia stałej ekspozycji poświęconej Karolowi Wojtyle, pod nazwą Dom Papieża, przywrócenia usuniętego w 1974/75 r. przez władze komunistyczne Pomnika Poległych Żołnierzy 12 Pułku Piechoty Ziemi Wadowickiej, przywrócenia imienia Marcina Wadowity wadowickiemu Liceum Ogólnokształcącemu oraz powrotu trasy procesji Bożego Ciała na wadowicki Rynek.

Postulaty przedstawiono podczas spotkania w Urzędzie MiG w dniu 22 grudnia 1980 r. Władze polityczno-administracyjne reprezentowało 10 osób, na czele z I sekretarzem KMG PZPR i przewodniczącym RN MiG, Stanisławem Dulą oraz naczelnikiem MiG, Marianem Skrzypczakiem. Reprezentacja związkowa była trzykrotnie silniejsza (33 osoby). Burzliwa dyskusja trwała przez wiele godzin, a protokół ustaleń i rozbieżności podpisano późno w nocy. Naczelnik MiG zobowiązał się do wykwaterowania w terminie do 31 marca 1981 r. lokatorów z przeznaczonego na Muzeum Papieża Jana Pawła II budynku przy ul. Kościelnej. Mimo przyjęcia przez władze postulatu przywrócenia Pomnika, w ustaleniach znalazł się enigmatyczny zapis:”c) Ustalenie właściwej lokalizacji tj. w odpowiednim eksponowanym miejscu na terenie miasta Wadowice”.

Uzgodniono podjęcie starań w sprawie reaktywowania Wadowickiego Przedsiębiorstwa Budowlanego, inwestycji modernizacji w infrastrukturze wodociągowo-kanalizacyjnej i ciepłowniczej, zaległości w budowie infrastruktury osiedla Kopernika, kontroli budów Szkoły Podstawowej nr 5 i osiedla Pod Skarpą, kontroli placówek handlowych i usługowych oraz lepszego ich zaopatrzenia i wielu innych. Wspólną konkluzją przedstawicieli obydwu stron było stwierdzenie, że „miasto Wadowice z chwilą przejścia z Województwa Krakowskiego do Bielskiego zaczęło podupadać we wszystkich dziedzinach. Stąd wnioskuje się o wystąpienie aby przywrócić Wadowice do Województwa Krakowskiego”.

Nie udało się załatwić wszystkich postulatów. W wielu przypadkach władze zasłaniały się brakiem kompetencji na tak niskim szczeblu dla zrealizowania postulatów. W sprawach decyzji niematerialnych także zastosowano uniki. Przywrócenie patronatu Marcina Wadowity dla LO władze uznały za „niecelowe ze względu na małą znajomość postaci M. Wadowity”.

W kwestii Bożego Ciała naczelnik zrzucił odpowiedzialność za przebieg jej trasy na… parafię stwierdzając, „że procesja Bożego Ciała odbywała się na wniosek Proboszcza Parafii. Jednak nie sprecyzował owego stanowiska w sprawie załatwienia w przyszłości wniosku powrotu procesji na Rynek Wadowicki”. W sprawie wyboru przewodniczącego RN MiG tenże „stwierdził, że o sposobie dokonania zmiany na stanowisku Przewodniczącego RN MiG zadecydują jej Radni”. W efekcie pod koniec spotkania Komisja Koordynacyjna zażądała od naczelnika MiG „szczegółowego uzasadnienia powodów rozbieżności” w terminie do 28 lutego 1981 r., a dla załatwienia spraw przekraczających kompetencje władz wadowickich zorganizowania spotkania z wojewodą bielskim i dyrektorem Kombinatu Budownictwa w Oświęcimiu. Zarówno powołanie Komisji Koordynacyjnej jak i rozmowy z komunistycznymi władzami Wadowic odbywały się przy bardzo napiętej atmosferze w Polsce. Zachodnie rozgłośnie radiowe podawały informacje o zgromadzonych wzdłuż granic PRL jednostkach wojsk Układu Warszawskiego i zagrożeniu Polski „bratnią pomocą”, a w strukturach aparatu komunistycznego trwała walka o władzę.

Niewielkie uspokojenie – i to na krótko – przyniósł dopiero początek 1981 r. Ogólnie, poza przychyleniem się do postulatów wygodnych dla władz, przedstawiciele partii i administracji zastosowali klasyczną taktykę uników i przeczekiwania. Klasycznymi przykładami były sprawa przywrócenia imienia dla LO oraz Pomnika 12 pp. Gdyby nie determinacja działaczy „Solidarności”, postulaty nie zostały by załatwione przed wprowadzeniem stanu wojennego. Podobnie zresztą w sprawie Domu Papieża działania władz, nie przyjmujących do wiadomości rangi wydarzenia, jakim był wybór wadowiczanina na głowę Kościoła Powszechnego, cechowała wyraźna powolność i chęć przeczekania społecznego entuzjazmu.

Podczas późniejszych kontaktów z władzami weryfikowano stan realizacji poszczególnych postulatów. Do historii tych rokowań przeszedł zabawny, mimo nerwowej atmosfery incydent. Odpowiedzialny za weryfikację ustaleń Adam Zborowski jako inżynier, znaczył stan uzgodnień kropkami, kółkami, kwadratami, wykrzyknikami i innymi znakami graficznymi. Część członków delegacji nie widząc konkretnych zapisów straciła orientację w stanie uzgodnień. Szybko jednak opanowano zamieszanie i sprawę wyjaśniono. W miarę narastania wrogiej propagandy wobec „Solidarności” i naprężenia w kraju, kontakty pomiędzy władzami i związkiem słabły, a od jesieni 1981 r. zupełnie ustały. W tym okresie na wniosek A. Nowakowskiego kilkakrotnie zgłaszano postulat odwołania M. Skrzypczaka ze stanowiska Naczelnika MiG, pod zarzutami braku fachowości i ignorancji. Brakowało jednak dowodów potwierdzających zarzuty i władze wojewódzkie odmówiły spełnienia postulatu.

Jak widać, Komisja Koordynacyjna podejmowała działania i zajmowała stanowisko nie tylko w sprawach związkowych, ale we wszystkich dziedzinach życia.

MICHAŁ SIWIEC – CIELEBON

*) tekst jest fragmentem obszernego artykułu autora, który ukazał się w numerze 10 pisma Wadoviana pt. Przed 25 laty. Pierwszy okres działalności NSZZ „Solidarność” na ziemi wadowickiej (1980-1981)