#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Burmistrz Kalwarii walczy z pijaństwem. Chciał wprowadzić w mieście prohibicję

Pełny zakaz sprzedaży jakiegokolwiek alkoholu miał objąć ścisłe centrum miasta. Burmistrz Augustyn Ormanty chciał wprowadzić w Kalwarii „specuchwałę”, ale radni wybili mu to z głowy.

Augustyn Ormanty, burmistrz Kalwarii Zebrzydowski nowatorsko podszedł do problemów alkoholowych w gminie. W miasteczku naród pije pod szkołami i kościołami – przynajmniej tak zdiagnozowano ten problem w miejscowym urzędzie.

Dbając więc o trzeźwość umysłów swoich obywateli burmistrz wymyślił wprowadzenie prohibicji w centrum miasta.

Gdyby przepis stał się ciałem w Kalwarii Zebrzydowskiej nie można by było podawać, ani sprzedawać alkoholu w okolicy rynku, Plant, a także na całej długości ulicy 3 Maja prowadzącej do klasztoru i sanktuarium ojców bernardynów.

Uchwala burmistrza trafiła jako projekt zmiany przepisów na sesję Rady Miejskiej. Tutaj jednak nie znalazła pełnego zrozumienia. Radni uznali, że burmistrz w swoim zamyśle naprawiania świata poszedł zbyt za daleko, a proponowane przepisy są zbyt drastyczne jak na liberalną Kalwarię.

Rajcy odrzucając uchwałę uzasadnili to tym, że obecne umocowania prawne dają możliwość do egzekwowania spożywania napojów alkoholowych w miejscach do tego nieprzeznaczanych np. pod kościołami i szkołami.

Burmistrz i jego urzędnicy muszą się tylko bardziej postarać. Zobowiązali też burmistrza, by ten skoro już jest taki chętny do walki z alkoholizmem wystąpił do policji, aby ta wzmocniła kontrole i patrole w mieście.

Radni domagają się też, by urzędnicy zajmujący się wydawaniem koncesji alkoholowej dokładnie i regularnie sprawdzali, czy alkohol nie jest sprzedawany osobom niepełnoletnim lub nietrzeźwym.