#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Kraksa przed wiaduktem w Kleczy. Ranny kierowca trafił do szpitala

Ach te korki! Wąskie gardło wadowickich dróg znowu o sobie przypomniało. O co chodzi? Oczywiście o wiadukt w Kleczy, który wyhamowuje najszybszych nawet kierowców. Tym razem ostre hamowanie skończyło się kraksą trzech aut. Ranny kierowca trafił do szpitala.

Nie będziemy chyba zbyt przesadni jeśli stwierdzimy, że godziny szczytu na wadowickich drogach nie są wcale łagodniejsze dla kierowców, niż te w sporych metropoliach. A jeśli dojdzie do kraksy, tak jak ta w czwartek (24.09) w Kleczy, to na drogach powstają kilkukilometrowe korki.

Jak doszło do karambolu na drodze krajowej nr 52 w Kleczy? Z wstępnych ustaleń wynika, że przed wiaduktem kolejowym w tej miejscowości ulicę przyblokował tir. Auta wyhamowały z obu stron.

Prawdopodobnie wtedy, kierowca volkswagena passata, nadjeżdżając pasem drogi w kierunku Wadowic, zagapił się i z impetem uderzył w poprzedzającą go toyotę. Ta zaś uderzyła w stojące przed nią hyundai.

Zderzenie było tak silne, że kierowca toyoty stracił przytomność po tym jak wpadł na przednią szybę swojego samochodu.

W zdarzeniu brały udział trzy samochody. Jedna osoba, z obrażeniami ciała, została przewieziona do szpitala – potwierdził nam sytuację Krzysztof Cieciak, oficer prasowy wadowickich strażaków.

Choć strażacy szybko uporali się ze ściągnięciem aut z drogi to na drogach dojazdowych do Wadowic zrobił się ogromny korek.