Jest poniedziałek… to w Wadowicach muszą być korki

Też macie wrażenie, że ostatnio przez Wadowice przejazd samochodem znacznie się wydłużył? Korki w mieście to zmora kierowców, ale czasami sami uczestnicy ruchu wywołują zamieszanie na drogach.
Trwający od miesiąc remont ulicy Mickiewicza, wykopaliska pod rury kanalizacyjne na innych trasach, a także duży ruch na krajówkach przecinających Wadowice powodują, że w taki dzień jak poniedziałek przejazd przez miasto to prawdziwa gehenna.
Uczciwie trzeba sobie powiedzieć, że nikt już nad tym nie panuje. Służy miejskie nie maj pomysłu jak rozwiązać ten problem, projekt budowy obwodnicy w kierunku trasy na Suchą Beskidzką wyrzucono do kosza, BDI umarła w burach, a o dodatkowym moście na Skawie możemy zapomnieć.
Ponadto władze miasta co jakiś czas zapowiadają zamknięcie ruchu kołowego w centrum, co zdaniem ekspertów jeszcze powiększy katastrofę komunikacyjną.
Niestety, Wadowice skazane są na korki i nie ma się co łudzić, że nawet zakończony remont ulicy Mickiewicza poprawi sytuację. Bez dodatkowych dróg będziemy się dusić.
Na domiar złego kierowcy już sami nie wytrzymują stresu na wadowickich drogach i robią błędy, które jeszcze bardziej pogarszają sytuację.
Ot taki przykład! W poniedziałek (28.09) przed południem kierowca transportera zaparkował na ulicy Edmunda Wojtyły i poszedł w miasto. Źle przy tym zaciągnął hamulec ręczny dostawczaka.
Efekt? Auto samo zjechało na skrzyżowanie ulicy Wojtyłów (dawna ogrodowa) i zablokowało przejazd. Potrzebna była interwencja policji. Po pół godzinie kierowca się odnalazł. W tym jednak czasie kilka ulic wokół zostało skutecznie przyblokowanych, a policja zmuszona była kierować zdenerwowanych uczestników ruchu na objazdy.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








