Okropny fetor w Andrychowie. Miasto mówi, że koszty sprzątania będą wysokie

W Andrychowie śmierdzi, dlaczego? Ktoś chcący, lub niechcący „zgubił” nawóz na szeregu ulic. Mieszkańcy zamykają okna chroniąc się przed odorem. Policja na razie nie wie kto to zrobił. Strażacy sprzątają teren na prośbę gminy, która już teraz mówi, że koszty będą wysokie.
Kto to zrobił? Czy niechcący? Zastanawiają się mieszkańcy ulic Przemysłowej, Batorego, Starowiejskiej w Andrychowie. Ktoś przejeżdżając tą trasą wylał na ulicę zgubił ładunek nawozu lub szamba.
Służby porządkowe domyślają się, że musiał być to kierowca ciągnika. Niestety na razie nie są w stanie go zidentyfikować.
Teraz mieszkańcy okolic zamykają okna, a przechodnie nosy chroniąc się przed smrodem rozpościerającym się na całe miasto.
Czyszczenie ulic trochę zajmie, bo niemal każda z nich ma innego zarządcę. Np. ul. Przemysłowa to droga gminna, Starowiejska – powiatowa, a Batorego – wojewódzka – wyjaśniają urzędnicy UM w Andrychowie.
I już szacują koszty tej interwencji.
Godzinny koszt czyszczenia ulicy to 160 zł. W ciągu godziny możemy oczyścić teren na długości 3 km – mówi Jerzy Wojewodzic z Zakładu Gospodarki Komunalnej w Andrychowie.

Źródło: Nowiny Andrychowskie
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








