Szalona pogoń koszykarzy: „Na zwycięstwa przyjdzie czas”

Od dwóch porażek rozpoczęli tegoroczny sezon koszykarze Skawy Wadowice. W ostatnim meczu z Wieliczką wadowiczanie schodzili jednak z parkietu z poczuciem ogromnego niedosytu, bo gdyby nie fatalna trzecia kwarta, mogli pokusić się o zwycięstwo.
W porównaniu do inauguracyjnego spotkania z Koroną Kraków, który Skawa przegrała 58:110, w drugim meczu przeciwko Regisowi Wieliczka wadowiczanie zrobili wyraźny postęp. Podopieczni Piotra Kunowskiego wykazali się jednak wyjątkową huśtawką formy. Pierwsza kwarta zakończyła się zwycięstwem Regisu 29:17, ale w kolejnej partii nasi koszykarze odrobili osiem punktów. W trzeciej odsłonie ponownie rządzili goście, powiększając przewagę do 20 punktów (52:72), i kiedy zanosiło się na kolejną wysoką porażkę, nasi koszykarze zaczęli szaloną pogoń.
Doszliśmy rywali na kilka punktów i była szansa na wygraną, jednak nagle stanęliśmy i przez dwie minuty nie udało nam się nic rzucić. Koszykarze z Wieliczki wykorzystali nasz przestój i skutecznie wykorzystując rzuty wolne, dowieźli korzystny rezultat do końca meczu – mówi nam trener Skawy, Piotr Kunowski.
Ostatecznie, wadowiczanie przegrali 70:81, ale trener Kunowski widzi wyraźny postęp w porównaniu do pierwszego spotkania.
Widać było, że zawodnicy zaczynają reagować na sytuacje, które pojawiają się podczas meczu. Część akcji zaczęła nam już wychodzić. Przed sezonem nie graliśmy żadnych sparingów, więc tak naprawdę to były dopiero nasze pierwsze mecze – na przetarcie. Jeszcze kilka spotkań i myślę, że zaczniemy w końcu wygrywać – wyznaje Piotr Kunowski.
Pod nieobecność Konrada Mamcarczyka, który wyjechał do pracy za granicę, odpowiedzialność rozkłada się teraz na większą liczbę zawodników. W spotkaniu z Wieliczką najwięcej w drużynie – 21 punktów zdobył Sebastian Skrok, jednak na uznanie zasługuje również „dwucyfrowy” dorobek młodych – Filipa Rejowskiego (13 punktów) oraz Wojciecha Płonki (12 punktów).
Cieszy mnie, że młodzi próbują wziąć ciężar gry na siebie. Wiadomo, że brak Konrada to duża strata, ale z drugiej strony pod jego nieobecność pozostali zawodnicy nie grają na jednego zawodnika, ale mają większe pole do popisu i mogą się wykazać, co na pewno ich umacnia – dodaje Kunowski.
W najbliższą sobotę koszykarze Skawy wyruszają w daleką podróż do Kielc, gdzie o godzinie 19.00 zagrają z tamtejszą Politechniką, które w pierwszych dwóch spotkaniach pokonała wysoko zespoły z Gorlic oraz Tarnowa.
Skawa Wadowice 70:81 (17:29, 20:12, 15:31, 18:9) Regis Wieliczka
Skawa: Tabaka (0), Płonka (12), Świerkosz (0), Wróbel (9), Rejowski (13), Pabich (5), Jochymek (8), Skrok (21), Stopka (0), Jędrzejowski (2).
Kadra Skawy Wadowice na sezon 2015/2016 (w nawiasie rocznik i wzrost):
Trener: Piotr Kunowski.
Rozgrywający: Michał Stopka (94/180), Paweł Tabaka (94/175), Jakub Wróbel (95/179),
Obwodowi: Dawid Gąstała (98/183), Bartłomiej Jędrzejowski (95/185), Jakub Jochymek (84/200), (80/188), Karol Macięga (94/193), Wojciech Płonka (95/191), Filip Rejowski (97/190), Sebastian Skrok (80/185), Michał Słonina (98/183), Robert Szymonek (82/191),
Podkoszowi: Michał Grządziel (81/200), Adrian Hajdyła (82/200), Wojciech Pabich (91/197), Wojciech Świerkosz (80/193),
Przybyli: Słonina, Gąstała (rozpoczęli grę), Stopka (powrót po kontuzji),
Odeszli: Konrad Mamcarczyk (wyjazd za granicę), Patryk Zarzycki, Karol Macięga (nie wznowili treningów).
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








