To była jedna z najdłuższych akcji ratunkowych w ostatnim czasie. Strażacy gasili poddasze

To był jeden z najgorszych dni dla strażaków w ostatnim czasie. Praktycznie w jednym momencie wezwano ich do dwóch poważnych pożarów. W Zebrzydowicach paliło się poddasze, potrzebna była ewakuacja mieszkańców. W Barwałdzie ogień pojawił się w kotłowni.
Do obu zdarzeń doszło w sobotę (31.10) około 6 rano. Najpierw do Centrum Powiadamiania Ratunkowego dotarła informacja o pożarze poddasza w jednym z domów na terenie Zebrzydowic.
Po dotarciu na miejsce pierwszych jednostek okazało się, że pożar jest bardzo duży. Trzeba było wezwać posiłki. Aż dziesięć jednostek z Wadowic, Kalwarii, Zebrzydowic, Brodów, Leńcz i Przytkowic prowadziło akcję ratunkowo- gaśniczą.
Nasze działanie polegały na ewakuacji mieszkańców oraz rozwinięciu linii gaśniczych w celu ugaszenie płonącego poddasza – informują druhowie z OSP Kalwaria Zebrzydowska.
Silne zadymienie spowodowało, że akcja była bardzo niebezpieczna i trudna. Strażacy musieli użyć masek chroniących ich drogi oddechowe.
Wszystko to sprawiło, że nasi druhowie mogą teraz mówić jednej z najdłuższych akcji ratunkowych w ostatnim czasie. Gaszenie żywiołu w Zebrzydowicach trwało około 5 godzin. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało.
Żeby tego było mało, tuż po pierwszym zgłoszeniu, strażacy otrzymali drugie wezwanie. Tym razem do Barwałdu, gdzie ogień pojawił się w kotłowni jednego z budynków.
Na miejsce wysłano kolejne wozy strażackie, a do siedziby JRG w Wadowicach wezwano ochotników z innych okolic. Wszystko po to, by służby ratunkowe gotowe były na każdą „ewentualność”.
Fot. OSP Kalwaria Zebrzydowska
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








