#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Wylądowali na dnie, ale to nie są chłopcy do bicia!

Gdyby w futbolu przyznawali punkty za grę, a nie za to co „w sieci” – to drużyna z Babicy z pewnością nie byłaby outsiderem B klasy. Piłkarze Amatora borykali się jednak na jesień z ogromnym pechem. „Nie jesteśmy chłopcami do bicia!” – wyznaje prezes klubu.

W 11 spotkaniach rundy jesiennej piłkarze Amatora zdobyli tylko 6 punktów, choć jak wyznaje nam grający prezes klubu Mateusz Lempart – przy odrobinie szczęścia ten dorobek mógłby być o wiele większy.

Przegraliśmy w sumie osiem spotkań, w tym aż pięć różnicą jednej bramki. Bolą zwłaszcza trzy pierwsze mecze w sezonie, w których dwukrotnie przegrywaliśmy po 0:1 z Leńczami oraz Frydrychowicami i 1:2 z Brzeźnicą, choć byliśmy zdecydowanie lepsi od rywali. Takie porażki wpływają na psychikę zespołu, wprowadzając nerwowość i ciężko jest przystąpić do kolejnego spotkania, mając jeszcze w pamięci ostatnie – przyznaje Mateusz Lempart.

W dalszej części sezonu Amator zanotował również minimalne porażki z głównymi faworytami do awansu – 0:1 z Borowikiem Bachowice oraz 1:2 na boisku liderującej Olimpii Chocznia, tracąc remis w ostatnich minutach gry. Drużyna z Babicy zawiodła zwłaszcza w ataku, strzelając w całej rundzie tylko 8 bramek.

Jednym z powodów naszej słabej skuteczność była z pewnością absencja naszego najlepszego strzelca Marcina Wojtaszka, który nie mógł grać w pierwszych czterech meczach – tłumaczy Lempart.

Za to najmocniejsza była defensywa, bo Amator stracił zaledwie 16 goli – tylko jednego więcej od pierwszej w tabeli Olimpii.

Liczba straconych bramek świadczy o tym, że nie jesteśmy „chłopcami do bicia” i gdybyśmy tylko strzelali co najmniej dwie bramki w meczu, bylibyśmy w górnych rejonach tabeli. Nie załamujemy się jednak po tej rundzie, cieszy nas zaangażowanie i wola walki, której nie brakuje zawodnikom podczas meczów. Na pewno mamy w zespole spory potencjał – podkreśla prezes i zarazem kapitan Amatora.

Na półmetku sezonu 2015/2016 piłkarze Amatora zamykają tabelę II grupy B klasy i na wiosnę czeka ich ciężka batalia o uniknięcie degradacji do C klasy, w której po raz ostatni grali w sezonie 2009/2010.