Historyczna wygrana w drugiej lidze! Siatkarki pokazały w Zatorze moc, ale…

Gdyby ktoś oglądał sobotnie derby, nie znając tabeli, nie uwierzyłby, że grają ze sobą dwie ostatnie drużyny. Siatkarki Skawy wyglądały na tle zatorzanek jak czołowy zespół ligi, rozbijając je w ciągu 70 minut. – Poprawiliśmy zagrywkę, ale musimy włączyć do gry drugą linię – wyznaje trener.
Nasze siatkarki dominowały od początku spotkania. W pierwszym secie szybko zyskały kilkupunktową przewagę (16:11), a kiedy na zagrywkę weszła Ola Sordyl, wadowiczanki zdobyły sześć punktów z rzędu, wygrywając inauguracyjną partię 25:13.
Druga odsłona rozpoczęła się od zaciętej walki punkt za punkt, ale od stanu 12:12 – głównie za sprawą skutecznej gry Małgorzaty Skuty, Skawa wyszła na prowadzenie 17:14, a po świetnej zagrywce Agi Ryczko – prowadziła już 21:16. Piłkę setową zakończyła z kolei Karolina Zaremba i Skawa podwyższyła prowadzenie na 2:0.
Trzeci set rozpoczął się od dwóch punktów Iwony Baranowskiej (4:1), a po kapitalnej zagrywce Skuty wadowiczanki prowadziły już 11:5.
Zatorzanki były bezradne wobec świetnej postawy naszych dziewczyn, i czekały już tylko na zakończenie tego spotkania. Natomiast wadowiczanki, wykorzystując dużą przewagę, nie grały tylko jednym sprawdzonym schematem, ale próbowały różnych rozwiązań na wykończenie akcji. Ostatecznie, Skawa wygrała tę partię do 13 i całe spotkanie 3:0, rozprawiając się z rywalkami w 70 minut.
Cieszy wygrany mecz, myślę że może na twarze dziewczyn powróci trochę więcej uśmiechu na twarzy, bo tego brakowało zwłaszcza po pechowych meczach z Tomaszowem i Jaworznem. Te dwie zespoły były do ogrania, a co do pozostałych to jeszcze jesteśmy z tyłu, ale cały czas pracujemy. Nie mamy jednak takich armat w postaci zawodniczek z wyższych lig i musimy grać przede wszystkim zespołowo. – wyznaje Piotr Kwak.
Nie wiemy co się działo na treningu siatkarek w ostatnich dniach, ale zagrywka, która tydzień temu tak kulała, nad czym ubolewał trener Piotr Kwak – w Zatorze była kluczem do sukcesu, rzadko lądując na siatce czy autach.
Ja mogę tylko mówić, co robią źle, ale to dziewczyny muszą same wyciągać wnioski. To nie jest jednak jeszcze idealny element naszej gry, na takie zespoły jak Zator wystarczy, ale w potyczce drużynami z czołówki ta zagrywka musi być jeszcze lepsze, nie tyle mocna, co kierunkowa. My mamy jeszcze problem z kierunkiem serwisu, tzn. umiejętnością grania ze zmienną zagrywką i jeszcze po kierunku. Tak więc mamy jeszcze nad czym pracować – podkreśla trener Kwak.
Przy wysokim kilku-punktowym prowadzeniu szkoleniowiec wadowickich siatkarek nie zdecydował się na wpuszczenie na parkiet rezerwowych zawodniczek, ale trzymał się konsekwentnie jednej szóstki: Baranowska, Książek, Stopyra, Zaremba, Skuta, Czekaj.
To było zaplanowane, nie mamy bowiem zgranego zespołu. Praca na treningu jest zupełnie czymś innym i każda chwila na parkiecie jest dla nas niezwykle ważna. Na treningu gramy o wiele inne kombinacje i musimy wypracować to w meczach. Ja się cieszę że dziś zwyciężyliśmy, ze zagraliśmy konsekwentnie, ale musimy urozmaicić tą grę. Nie możemy grać tylko lewym skrzydłem i liczyć, że będziemy kończyć na dwu-bloku, bo rywalki są wysokie. Ja w szatni powiedziałem, że musimy do naszego grania włączyć drugą linię, a to nie wyjdzie bez ogrania. Do tego służy mecz , Aga Czekaj musi poznać drugą linie z Iwoną Baranowską i innymi. One grały ze sobą 3, 4 lata temu, ale same podkreślają, że potrzebują czasu. A ja wiem o tym, że aby wygrywać z dobrymi zespołami, potrzebujemy elementu drugiej linii i nie mamy teraz czasu na eksperymentowanie, na dawanie szans – wyznaje szkoleniowiec.
Na spotkaniu w Zatorze pojawiła się grupa około 20, 30 kibiców z Wadowic, którzy głośnym dopingiem wspierali nasz zespół. Po wygranej z Sokołem Skawa zachowała ósme miejsce w tabeli i traci już tylko punkt do siódmej Szóstki Mielec.
WYNIKI:
7 kolejka II ligi kobiet:
Sokół Zator 0:3 (13:25, 18:25, 13:25) Skawa Wadowice
Skawa: Książek, Baranowska, Stopyra, Zaremba, Skuta, Czekaj oraz Kuligowska, Panek, Ryczko, Sordyl, Widlarz, Palmirska, Kasperek, Żmuda
Szóstka Mielec 0:3 (17:25, 18:25, 21:25) Tomasovia Tomaszów Lubelski
Solna Wieliczka 25:14, 25:18, 25:23) Grupa Azoty PWSZ Tarnów
SAN-Pajda Jarosław 2:3 (24:26, 25:22, 18:25, 25:21, 13:15) AGH Kraków
MCKiS Jaworzno (23:25, 25:16, 23:25, 25:14, 15:11) PZPS II Szczyrk
9 kolejka II ligi mężczyzn:
MKS Andrychów 3:0 (25:16, 25:17, 25:17) UKS Strzelce Opolskie
TUTAJ RELACJONOWALIŚMY NA ŻYWO:
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








