#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Ludzie proszą o włączenie latarni na ulicach. Radni: „W nocy się śpi, a nie chodzi po wsi”

W Łączanach mieszkańcy chcą przywrócenia oświetlenia przy gminnych drogach. Jak twierdzą, nocne ciemności w gęsto zabudowanym terenie pogarszają ich bezpieczeństwo. Ich apele do gminy to jednak groch o ścianę.

Od ponad roku mieszkańcy Łączan w gminie Brzeźnica domagają się przywrócenia oświetlania ulicznego przy gminnych drogach. Argumentują, że ciemności na ulicach w gęsto zabudowanym terenie przyczyniają się do pogorszenia bezpieczeństwa, a także mogą być powodem do utrudnień dla kierowców. Wskazują, że na ciemnych ulicach słabo widoczni są też piesi.

Pod osłoną nocy zdarzają się też akty wandalizmu. W Łączanach zniszczono elewacje budynku przedszkola. W ostatnich dniach zniszczono znaki drogowe zarówno w Łączanach, jak i Chrząstowicach. Mieszkańcy zwracają też uwagę, na zwiększenie liczy chuligańskich wybryków w środku nocy.

Taka sytuacja panuje zresztą w całej gminie Brzeźnica. Wójt Bogusław Antos zdecydował, że latarnię wyłączane są tutaj od 23.30 i ciemności panują tutaj do piątej rano.

Problem podnoszony jest między innymi za zebraniach wiejskich. Na ostatnim takim spotkaniu we wrześniu tego roku podjęto uchwałę zebrania wiejskiego z wnioskiem do Rady Gminy i wójta Bogusława Antosa o przywrócenie oświetlenia.

Wniosek mieszkańców nie spotkał się jednak z akceptacją radnych na sesji w październiku. Radni go odrzucili. Z ust jednego z radnych padł miażdżący argument, że „w nocy się śpi, a nie chodzi po ulicach”.

Przewodnicząca Rady Gminy Jadwiga Kozioł informowała wówczas, że apelowała do sołtysów, by przeprowadzili w swoich miejscowościach o konsultacje w tej sprawie. Jak poinformowała przewodnicząca, sołtysi są przeciwni włączeniu oświetlenia w nocy.

Zarówno dla sołtysów i urzędników gminy są najważniejsze są oszczędności, a włączenie latarni w nocy oznaczałoby z zwiększenie wydatków z budżetu samorządu. Oszczędności z wyłączonego oświetlenia w skali gminy szacuje się na ok. 100 tysięcy złotych

Nie zgadza się z tym między innymi radny z Łączan Mateusz Wełna – Kozioł, który poparł wniosek mieszkańców swojej miejscowości.

Do zadań własnych gminy należy zaspokojenie zbiorowych zapotrzebowań mieszkańców. Skoro zatem mieszkańcy wyrazili taki zapotrzebowanie w formie uchwały zebrania wiejskiego, bo nie czują się bezpiecznie w swojej miejscowości, to powinno się spełnić ich oczekiwania” – mówi nam radny Mateusz Wełna – Kozioł.

Zdaniem radnego warto się też zastanowić, czy nie wprowadzić w gminie nowoczesnych rozwiązań, czyli energooszczędnego oświetlenia.

Wójt naobiecywał, że gmina przystąpi do ogólnopolskiego programu SOWA, który ma na celu wymianę oświetlenia ulicznego na lampy ledowe. Ale temat ucichł i starania gminy w tej sprawie są nieskuteczne. Apeluje do wójta, żeby się bardziej postarał – dodaje Mateusz Wełna – Kozioł.