Ile będzie kosztował Wadowice „darmowy bus”?

Radni otrzymali od burmistrza wstępne wyliczenia utrzymania bezpłatnej linii miejskiej, która od 1 marca ma dowozić pasażerów z dworca autobusowego na plac Kościuszki. Wyliczenia urzędników potwierdzają, że dla miasta będzie to wydatek niemały.
W Urzędzie Miasta w Wadowicach przygotowano wstępne wyliczenia utrzymania bezpłatnej linii autobusowej, która ma obowiązywać od 1 marca. W tym tygodniu radni otrzymali ten dokument.
Wynika z niego, ze w przyszłym roku przez 10 miesięcy na samo utrzymanie linii autobusowej miasto zamierza wydać 240 tysięcy złotych. Do tego trzeba będzie doliczyć koszty obsługi i utrzymania dworca autobusowego oraz dwa etaty pracowników dyspozytora i dozorcy, a także promocję i akcję informacyjną o nowej linii.
Wiemy, ile będzie mniej więcej kosztował kurs autobusu, ale pozostałych kosztów jeszcze nie znamy, bo mogą być zakamuflowane w budżecie – mówi nam radny Paweł Janas, który na wczorajszej sesji zadał kilka interpelacji w sprawie funkcjonowania bezpłatnej komunikacji.
Za pośrednictwem Twittera radny opublikował część wyliczeń. Wynika z nich, że w dni powszednie planowane są 44 kursy z dworca autobusowego na plac Kościuszki. Autobus ma kursować w godz. od 5.40 do 22 co 20 minut.
Przypomnijmy. Zgodnie z decyzją burmistrza Mateusza Klinowskiego od 1 marca prywatni przewoźnicy będą mieli zakaz zatrzymywania się na przystankach na placu Kościuszki, a ich podróż do Wadowic ma zakończyć się na dworcu autobusowym przy obwodnicy. Stąd pasażerów ma zabierać bezpłatny bus lnii miejskiej.
Ma to być autobus niskopodłogowy, przystosowany również dla pasażerów niepełnosprawnych – dodaje radny Janas.
Według planów urzędników, trasa darmowego dla pasażerów autobusu będzie biegła z dworca PKS ulicami Marszałka Piłsudskiego, Legionów, Lwowską, przez pl. Jana Pawła II, Sobieskiego, a potem z przystanku pl. Kościuszki ulicami Jagiellońską, Lwowską, Legionów, Marszałka Piłsudskiego na dworzec autobusowy.
Trasa będzie więc liczącą sobie 3,2 km pętlą, w zamierzeniu łączącą miejsca przesiadek z pociągów, busów dalekobieżnych na dworcu PKP i PKS z atrakcjami turystycznymi, okolicami sądu, szpitala, urzędu gminy.
Urzędnicy ratusza zdecydowali również, że nie będą organizować przetargu na obsługę linii autobusowej, a przewoźnika, który zarobi pieniądze na umowie z miastem, wskaże burmistrz. Przeciwnicy tego pomysłu uważają, że konkurencja przy przetargu mogłaby obniżyć nieco koszt utrzymania bezpłatnego dla pasażerów połączenia.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








