Burmistrz nie chce dać pieniędzy na szpital. Wkracza starosta i zyskuje poparcie radnych

Do końca roku starostwo czeka na pieniądze, które na wniosek burmistrza Wadowic Rada Miasta zgodziła się przekazać powiatowi na rozbudowę szpitala. Problem w tym, że burmistrz się rozmyślił i zmienił zdanie . Uparł się, że pieniędzy nie przekaże.
BURMISTRZ RAZ DAJE, DRUGIM RAZEM ODBIERA
Nadzwyczajna sytuacja w Radzie Miejskiej w Wadowicach. Radni nie zgadzają się burmistrzowi Mateuszowi Klinowskiemu na wycofanie z tegorocznego budżetu 670 tysięcy na rozbudowę Szpitala Powiatowego im. Jana Pawła II. To na razie tylko opinia komisji, uchwała w tej sprawie ma być głosowana na sesji 30 grudnia. Ale jeśli ta większość się utrzyma Klinowski będzie w dużym kłopocie. Sam sobie jednak tego piwa nawarzył.
Burmistrz Mateusz Klinowski wystąpił do Rady Miasta o wycofanie własnej uchwały z 24 marca tego roku. Wówczas przekonał radnych, że powinno się wesprzeć rozbudowę lecznicy i przekazać na ten cel 670 tys. złotych. Radni się wówczas na to zgodzili.
Teraz zmienił zdanie, bo jak twierdzi nikt ze starostwa… nie znalazł czasu na spotkanie się z nim w gabinecie oraz co jeszcze dziwniejsze powiat nie podjął uchwały w sprawie przekazania budynku Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach gminie. Uchwała z marca nie zawierała takich warunków.
STAROSTA POKORNIE CZEKA NA PRZELEW
W piątek (18.12) radni miejscy chcieli tę sprawę wyjaśnić i i na wniosek radnego Pawła Janasa zaprosili na komisję starostę Bartosza Kalińskiego, wicestarostę Andrzeja Góreckiego oraz sekretarz powiatu Beatę Geisler.
Z informacji przekazanych przez starostę radnym wynika, że od marca wielokrotnie rozmawiano z Mateuszem Klinowskim i wiceburmistrz Ewą Całus na temat przekazania powiatowi pieniędzy. Bezskutecznie. Co więcej nieprawdziwe okazały się informacje burmistrza, że nikt nie chciał spotkać się z nim w gabinecie. Był u niego dwukrotnie wicestarosta Andrzej Górecki.
My nadal czekamy na wykonanie uchwały, którą z inicjatywy burmistrza Państwo podjęliście w marcu. Nic nie stoi na przeszkodzie, by ją teraz w grudniu wykonać – mówił starosta Bartosz Kaliński.
Z kolei zdaniem burmistrza Mateusza Klinowskiego, to Rada Powiatu powinna podjąć uchwałę w sprawie zapewnienia gminie przekazania budynku komendy policji przy ulicy Lwowskiej w przypadku, gdyby policja wybudowała sobie nową siedzibę. Problem jednak w tym, że to akurat nieruchomość Skarbu Państwa, a nie powiatu.
Taka uchwała Rady Powiatu byłaby bezprawna i wojewoda by nam ją uchylił. Powiat nie może dysponować nieruchomościami, którego do niego nie należą. To tak jakbym ja prosił gminę, by przekazała nam Pałac Kultury. Zdajecie sobie Państwo sprawę, że to żądanie absurdalne – komentował starosta Bartosz Kaliński.
Jednocześnie starosta zapewnił radnych i burmistrza, że podjął on już korespondencję z wojewodą małopolskim, by w przyszłości to właśnie gmina była zarządcą nieruchomości, na której mieści się komenda.
Tak więc uważa on, że spełnił żądania burmistrza w ramach swojej kompetencji. Włodarz miasta podczas komisji wymyślał kolejne argumenty m.in. padło, że starosta nie pojawił się w… gabinecie burmistrza, że nie zrobił sobie z nim zdjęcia, co spotkało się z uśmiechem na twarzach niektórych radnych. Wszyscy bowiem znają zamiłowania burmistrza Klinowskiego do jego lansu na Facebooku i robieniu sobie zdjęć w każdych możliwych sytuacjach.
Po posiedzeniu komisji starosta Bartosz Kaliński był gotów spotkać się z burmistrzem w gabinecie, ale ten znów wymyślił, że nie ma czasu. Wychodząc z komisji starosta powiedział, że czeka na porozumienie z gminą.
Szpital to największy pracodawca gminy Wadowice, leczy też pacjentów tej gminy. Mam nadzieję, że nie muszę wyjaśniać, jak ważną jest instytucją dla tego miasta – dodał starosta.
SKARBNIK FLASZ W PODWÓJNEJ ROLI
Skarbnik Bożena Flasz jest teraz w kłopocie. Podwójnym. Oprócz tego, że jest skarbnikiem gminy i pracuje dla burmistrza, jest również radną powiatową z listy PiS i członkiem koalicji rządzącej powiatem wadowickim.
W piątek (18.12) Bożena Flasz przekonywała radnych do woli burmistrza, że uchwałę o pomocy powiatowi należy wycofać z budżetu Wadowic. Tym samym pozbawiłoby to powiat wadowicki zaplanowanej w budżecie pomocy finansowej.
To o tyle dziwne, że proponowana uchwała naraża zarząd powiatu Bartosza Kalińskiego na niewykonanie budżetu z 2015 roku. Jako radna powiatowa Bożena Flasz dokładnie wie, że nie będzie możliwości nowelizacji budżetu powiatu, ponieważ nie będzie w tym roku już sesji Rady Powiatu.
Jak podkreśla starosta, pani skarbnik i burmistrz nie powinni mieć jednak kłopotu z wykonaniem własnej uchwały.
Pani skarbnik zna nasz numer konta i czekamy na przelew – mówił starosta w piątek do radnych gminy.
Wydaje się, że starosta i wicestarosta przekonali w piątek radnych do swoich racji. Podczas głosowania 11 radnych negatywnie zaopiniowało uchwałę o wycofaniu się z dotacji autorstwa burmistrza Klinowskiego i skarbnik Flasz, czterech się wstrzymało, w tym nawet radni z Inicjatywy Wolne Wadowice. Burmistrz nie znalazł poparcia u żadnego z radnych miejskich.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








