Dziwne tłumaczenia kierowcy tira: Nie widział wypadku

Poszukiwany kierowca samochodu ciężarowego, który prawdopodobnie doprowadził do nieszczęścia na drodze wojewódzkiej w Ryczowie, zgłosił się na komisariat policji kilka godzin po wypadku. Twierdzi, że nie widział zderzenia.
Jak poinformowała wadowicka policja, odnalazł się kierowca, który w środę wieczorem (9.07) doprowadził do wypadku w Ryczowie. Mężczyzna zgłosił się na policję w komisariacie w Tarnowie.
Twierdzi, że w trakcie jazdy nie zorientował się, iż doszło do zdarzenia i kontynuował dalszą podróż. Po zakończeni jazdy kierujący stwierdził uszkodzenia w tylnej części naczepy. Powyższy fakt skojarzył z informacjami, które słyszał w CB radio o wypadku drogowym w miejscowości Ryczów, w którym brał udział samochód ciężarowy.
Mężczyzna doszedł do wniosku, że to on mógł być uczestnikiem wypadku drogowego i sam zgłosił się do najbliższej jednostki w Tarnowie. Poddano go badaniu na zawartość alkoholu – wynik 0,0-0 mg/l. Czynności w sprawie prowadzi komenda w Wadowicach.
W środę (09.07) około godz. 18:20 w miejscowości Ryczów na ul. Oświęcimskiej doszło do wypadku drogowego. Jak wstępnie ustalono kierujący samochodem ciężarowym Renault Magnum na łuku drogi uderzył naczepą w jadący z przeciwka samochód Peugeot 206.
W wyniku zderzenia ucierpiało pięć osób podróżujących samochodem osobowym. Cztery osoby doznały ogólnych potłuczeń, natomiast piąta osoba, 16-letni chłopiec z poważnymi obrażeniami ciała został przetransportowany Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym do szpitala w Krakowie.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








