#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Antyromska gorączka w Andrychowie. Komu zależy na podsycaniu konfliktów?

Narasta konflikt z romską społecznością w Andrychowie. Sprawą interesują się już zagraniczne media. Brytyjski dziennik The Independent sugeruje, że polskie ugrupowania nacjonalistyczne mogą sprawie współpracować z węgierską partią Ruch na Rzecz Lepszych Węgier (Jobbik).

W ostatnich dniach znów dużo w mediach, nie tylko polskich, o Andrychowie, a tak naprawdę o rzekomym konflikcie polsko-romskim. Kolejne incydenty podgrzewają tylko atmosferę.

Jak poinformował prokurator rejonowy Jerzy Utrata, śledczy sprawdzają doniesienia o przestępstwie na tle rasistowskim. Chodzi o incydent, w którym jeden z właścicieli cukierni wyprosił z lokalu mieszkankę Andrychowa narodowości Romskiej ze względu na jej przynależność narodową.

Ale nie to jest w tej sprawie najważniejsze. Za Andrychów wzięły się poważne organizacje i media. Brytysjki dziennik The Independent sugeruje, że polskie ugrupowania nacjonalistyczne mieszające się w spór mogą sprawie współpracować z węgierską partią Ruch na Rzecz Lepszych Węgier (Jobbik).

Na opiniach obrońców praw człowieka, sugerujących, że antyromscy aktywiści są wspierani bądź inspirowani przez Węgrów, opiera się opinia „The Independent”. Jobbik to węgierska narodowa partia polityczna, która określana jest jako „neofaszystowska”.

Niektórzy działacze głoszą poglądy antysemickie i atakują inne mniejszości narodowe, głównie Romów. Aktywiści Jobbika – będącej drugą siłą polityczną na Węgrzech – przy okazji wystąpień antyromskich działali zwykle według schematu, blokując wystąpienia publiczne Romów, oskarżając ich o przestępstwa czy powoływali młodzieżówki do rzekomej ochrony przed Romami.

W ostatnim czasie spór w Andrychowie się zaostrzył. Zmusiło to władze miasta do podjęcia kroków mających na celu pogodzenie zwaśnionych stron, m.in. zwiększenia liczby kamer monitoringu miejskiego, czy nawiązania współpracy z wojewódzką komendą policji. Jednym z powodów podjęcia takich środków było zdarzenie z ubiegłego miesiąca, kiedy kilku mężczyzn poturbowało romską kobietę z dziećmi.

W odwecie grupa Romów pobiła dwóch mieszkańców Andrychowa. Policja powołała specjalną grupę śledczą, która ma wyjaśnić te zdarzenia.

Przedstawiciele Jobbika i Ruchu Narodowego – cytowani przez „The Independent” – twierdzą, że wydarzenia w Andrychowie były „efektem spontanicznego wybuchu gniewu mieszkańców, a nie politycznej inspiracji”.

Ich zdaniem, politycy byli tam tylko po to, by „pomóc”. Tamas Fodor związany z Jobbikiem zaprzecza, by jakkolwiek wspierał polskie prawicowe ugrupowania, ale nie wyklucza, że polscy narodowcy mogą inspirować się działaniami, które „na Węgrzech zadziałały”.

Brytyjska gazeta pisze, że „wydarzenia z Andrychowa pokazują, iż Jobbik może rozszerzać swoją ideologię poza granice Węgier, w tym przypadku na Polskę”.