Michał Szewczyk „do odstrzału” w Ruchu Chorzów. Zagra w pierwszej lidze?

Wychowanek Astry Spytkowice i były piłkarz Skawy Wadowice nie zagra na wiosnę w ekstraklasie. Działacze Ruchu Chorzów zesłali 23-letniego piłkarza do rezerw i wystawili go na listę transferową. Po Szewczyka zgłosił się już klub z pierwszej ligi, który zaprosił go na testy.
Michał Szewczyk przyszedł do Ruchu Chorzów z Wisły Kraków (przeczytaj), gdzie nie mógł jednak liczyć na regularną grę. Po transferze z Wisły przez półtora roku walczył o miejsce w składzie chorzowian, ale zdołał w tym czasie zagrać zaledwie osiem meczów w ekstraklasie (w tym tylko dwa w pierwszym składzie).
Skrzydłowy Ruchu o wiele więcej czasu spędzał za to w gabinetach medycznych, w którym leczył raz po raz przytrafiające się kontuzje. W końcu działacze Ruchu Chorzów stracili nadzieję, że syn słynnego byłej gwiazdy tego klubu – Mieczysława Szewczyka (211 spotkań w ekstraklasie i 31 bramek oraz jedno mistrzostwo Polski w sezonie 1988/1999) – pójdzie w ślady swojego ojca i wystawili go na listę transferową.
Po kilku tygodniach treningów w zespole rezerw „Niebieskich” Michał Szewczyk otrzymał zaproszenie na testy do pierwszoligowego MKS Kluczbork. Jeśli otrzyma angaż w walczącej o utrzymanie w pierwszej lidze drużynie (14 miejsce w lidze po rundzie jesiennej) o miejsce w pierwszej jedenastce wcale nie będzie miał łatwo.
Wcześniej bowiem działacze z Kluczborka pozyskali dwóch znanych skrzydłowych – 33-letniego Piotra Madejskiego z 3-ligowego Porońca Poronin (64 mecze w ekstraklasie w barwach Górnika Zabrze) oraz 19-letniego Kamila Kuczaka z Wisy Kraków.
Przypomnijmy, że Michał Szewczyk jest wychowankiem Astry Spytkowice, z której trafił do zespołu trampkarzy Skawy Wadowice, jednak pod okiem wadowickich szkoleniowców grywał na pozycji stopera i dopiero po przejściu do grającej w Małopolskiej Lidze Juniorów Zatorzanki, objawił się jego talent do zdobywania bramek, który został dostrzeżony przez trenerów Wisły Kraków. Do krakowskiego zespołu trafił w 2010 roku, ale przez cztery lata zaliczył jedynie 14 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Po Konradzie Handzliku z Zebrzydowic, Michał Szewczyk to kolejny piłkarz z powiatu wadowickiego, którego ekstraklasowy klub zesłał tej zimy do rezerw. O ile jednak w przypadku popularnego „Szewy” skutkiem takiej decyzji była wyłącznie forma sportowa, to przyczyny „odstrzelenia” Handzlika są zupełnie inne (przeczytaj poniżej).
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








