#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Pech siatkarek! Przegrały, choć zdobyły więcej punktów od rywalek

W ciągu dwutygodniowej przerwy trener Gacek odmienił wadowickie siatkarki, które w porównaniu do ostatniego meczu z Zatorem, poprawiły każdy element gry. Mecz rozpoczął się znakomicie, ale do zwycięstwa zabrakło zimnej krwi w końcówkach setów.

Drużyna ze Szczyrku przyjechała do Wadowic z trzema trenerami. Tamtejszy klub to bowiem Szkoła Mistrzostwa Sportowego Polskiego Związku Piłki Siatkowej, który posiada aż trzy seniorskie zespoły siatkarek – pierwsza drużyna gra w 1. lidze, rezerwy występują w drugiej, z kolei rezerwy rezerw – w trzeciej lidze.

Mecz lepiej rozpoczęły młode zawodniczki ze Szczyrku, które w pierwszym secie zyskały 5-punktową przewagę (15:10). Wtedy jednak rosłe siatkarki SMS-u chyba zapomniały, że set gra się do 25. Wadowiczanki szybko doprowadziły do remisu 15:15 po świetnym serwisie Ani Widlarz, a kiedy na zagrywkę weszła Agnieszka Ryczko, Skawa wyszła na prowadzenie 21:16 i kontrolowała tą partię do końca, wygrywając 25:18.

Drugą odsłonę meczu ponownie lepiej rozpoczęły przyjezdne, które prowadziły już 7:3. Wtedy jednak po raz drugi i nie ostatni w tym meczu świetną zagrywką popisała się Aga Ryczko, dzięki której wadowiczanki wyszły na prowadzenie 8:7. Od tego stanu toczyła się niezwykle wyrównana walka punkt za punkt aż do końca seta. W końcówce dwie piłki setowe Szczyrku skutecznymi atakami wybroniła Małgosia Stopyra, ale trzeciej już nie zdołała i przyjezdne doprowadziły do wyrównania w setach.

Trzecią partia wyglądała bardzo podobnie. Skawa prowadziła 11:8, ale od stanu 13:13 znowu rozpoczęła się walka punkt za punkt. Przy stanie 21:21 byliśmy świadkami najdłuższej akcji w meczu, która niestety padła łupem rywalek. To był decydujący moment w tym secie. Siatkarki ze Szczyrku nie oddały już tego prowadzenia, zwyciężając 25:23.

W czwartej partii Skawa prowadziła już 12:6 i wszyscy szykowali się na tie-break. Wtedy jednak nasze dziewczyny nie mogły sobie poradzić z zagrywką i blokiem rywalek, które błyskawicznie doprowadziły do wyrównania 13:13, a następnie wyszły na prowadzenie 21:17. Wtedy jeszcze raz do ataku zerwały się nasze dziewczęta, zdobywając trzy punkty z rzędu. Końcówka po raz trzeci z rzędu należała jednak do rywalek. Przy stanie 23:24 piłkę meczową asem serwisowym obroniła Małgosia Stopyra, ale kolejne dwa punkty zdobyły siatkarki SMS, wygrywając całe spotkanie 3:1.

Wadowiczanki mogą mówić o sporym pechu. Gdyby w siatkówce o końcowym wyniku decydowały „małe punkty”, to Skawa wygrałaby to spotkanie 97:96. W rezultacie nie zdobyły jednak nawet jednego punktu.

Pomimo porażki, gra naszych dziewczyn mogła się jednak podobać. Cieszy, że trener nie Gacek nie boi się zmian i dał pograć w tym meczu wszystkim zawodniczkom. Wadowiczanki atakują o wiele mocniej, niż podczas meczu z Zatorem, a przede wszystkim poprawiły grę w zagrywce. To dobry prognostyk przed barażowym dwumeczem o pozostanie w drugiej lidze.

 

16 kolejka II ligi siatkówki kobiet:
Sobota (13.02):
Skawa Wadowice (25:18, 25:27, 23:25, 24:26) SMS PZPS II Szczyrk
Skawa: Stopyra, Palmirska, Skuta, Kasperek, Widlarz, Ryczko, Kuligowska oraz Panek, Sordyl, Żmuda, Sobaniec, Kolasa
Sokół Zator 0:3 (20:25, 15:25, 12:25) AGH Kraków
SAN Pajda Jarosław 1:3 (20:25, 25:20, 18:25, 15:25) Grupa Azoty PWSZ Tarnów
Solna Wieliczka 3:0 (25:22, 25:20, 25:10) Tomasovia Tomaszów Lubelski
Szóstka Mielec 3:1 (25:15, 25:12, 22:25, 25:21) MCKiS Jaworzno

20 kolejka II ligi siatkówki mężczyzn:
UKS Strzelce Opolskie 1:3 (25:20, 14:25, 18:25, 21:25) MKS Andrychów

To nie koniec sportowym emocji „w czwórce” w tej weekend. Już w niedzielę o 18.00 koszykarze Skawy zagrają z wiceliderem III ligi – Politechniką Krakowską. Będzie to spotkanie z podtekstami, ponieważ w krakowskim zespole wystąpi wychowanek Skawy Konrad Mamcarczyk. Kto nie będzie mógł jednak przybyć na mecz, może śledzić wynik na żywo za pośrednictwem naszego profilu na twitterze – WadSportLive.