#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

Skawa rozpłynęła się po całym regionie. Z pierwszej „11″ zostało… dwóch piłkarzy

Tak dużej rewolucji kadrowej nie było w Skawie od 2009 roku, kiedy po odejściu czołowych zawodników w klubie rozpoczął się kryzys, który trwa do dziś. Po siedmiu latach sytuacja się powtarza. Czy tym razem wyjdzie to Skawie na dobre?

Z jesiennej kadry Skawy (nie licząc zawodników z drużyny juniorów, którzy grali sporadycznie) pozostało zaledwie sześciu piłkarzy: bracia Michał i Piotr Gaudyn, Marek Kuzia, Sebastian Owcarz, Szymon Żuk oraz Dawid Balon. Jednak tylko ostatnich dwóch mogło liczyć na regularną grę w pierwszym składzie.

Pozostali piłkarze porozchodzili się po całej Małopolsce Zachodniej. Szymon Śliwa oraz Łukasz Jurzak przeszli do zespołu z A klasy oświęcimskiej – Orła Witkowice. Na wiosnę zagrają w jednej lidze z Łukaszem Gielarowskim, który przeniósł się do Strażaka Rajsko.

Klemens Drobniak będzie teraz strzelał bramki dla wicelidera okręgówki Orła Ryczów, z którym powalczy o awans do IV ligi. Podobne plany ma Przemek Gałuszka, którzy trenuje w zespole lidera okręgówki – Unii Oświęcim. Oświęcimianie chwalą się już nawet pozyskaniem tego piłkarza w mediach, ale jak wyznaje nam prezes Bogusław Jamróz, nikt z Unii nie kontaktował się z nim w tej sprawie i na dzień dzisiejszy Gałuszka nadal jest piłkarzem Skawy.

Podobnie wygląda sytuacja dwoma innymi piłkarzami. Dominik Rolka trenuje z Orłem Wieprz, a Szymon Kalinowski z Relaksem Wysoka, ale działacze z tych klubów póki co nie rozmawiali ze Skawą w sprawie transferów.

Na wiosnę w wadowickim klubie nie zagrają również zmagający się z urazem Marcin Brózda oraz Krzysztof Dyrcz, który odszedł ze Skawy już w trakcie rundy jesiennej.

Tamtego zespołu, który grał na jesień, już nie ma – kwituje krótko trener Skawy Damian Pawlikowski.

Od początku roku wadowiczanie rozpoczęli za to budowę nowej, o wiele młodszej drużyny. Po półtorarocznej przerwie spowodowanej zerwaniem więzadeł krzyżowych do zespołu powrócił kapitan Przemysław Dyrcz. Na powrót do Skawy zdecydowali się także: Dawid Góra oraz dwaj wychowankowie: Marcin Góralczyk i Mateusz Mamcarczyk, który ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w Dębie Tomice,

Z drużyną trenują również piłkarze, których przyszłość wyjaśni się w najbliższych tygodniach: bramkarz Adam Pająk z Jałowca Stryszawa, obrońca Krzysztof Góra z Olimpii Chocznia oraz dwóch napastników z Kalwarianki – Michał Rusin i Rafał Daniel.

Krzysiek Góra trenował już z nami pod koniec rundy jesiennej i chce spróbować swoich sił w okręgówce. Brakuje mu doświadczenia, ale jest bardzo ambitny. Rafał Daniel to zdolny piłkarz, który miał duży udział w awansie Kalwarianki do IV ligi. Rozwój pokrzyżowała mu jednak poważna kontuzja biodra, która zakończyła się operacją. W rundzie jesiennej powrócił do gry, ale był zawodnikiem rezerwowym i postanowił odbudować się u nas. Podobnie jak Michał Rusin, który po przerwie powrócił na jesień do zespołu Kalwarianki, ale także nie mógł liczyć na regularną grę – opowiada o nowych zawodnikach trener Pawlikowski.

Cała czwórka zagrała w ostatnim sparingu z Babią Górą Sucha Beskidzka, który po dwóch bramkach Rafała Daniela oraz jednym golu Marka Kuzi zakończył się zwycięstwem Skawy 3:1. Tydzień wcześniej wadowiczanie pokonali 3:0 innego przedstawiciela wadowickiej A klasy – Stanisławiankę (bramki Michała Gaudyna, Bartłomieja Zajdy oraz Dawida Góry).

W zespole jest teraz bardzo dużo młodzieży, którzy trenują z bardzo dużym zaangażowaniem. Cieszy mnie bardzo wysoka frekwencja na treningach i póki co wygląda to obiecująco, ale dopiero liga zweryfikuje, czy rewolucja kadrowa i droga, którą zdecydowaliśmy się podążać, jest dobra – wyznaje trener Pawlikowski.

W najbliższą sobotę wadowiczanie zagrają ze Zniczem Sułkowice – prawdopodobnie o 14.00 na bocznym boisku Skawy, a w przypadku złej pogody na sztucznej nawierzchni w Chełmku. Później czekają ich jeszcze mecze kontrolne z Halniakiem Maków Podhalański i generalny sprawdzian przed ligą z Brzeziną Osiek. Rundę rewanżową piłkarze Skawy rozpoczną w sobotę 26 marca od spotkania w Stryszawie. Z poprzednią kadrą wadowiczanie zajęli przedostatnie miejsce na koniec rundy wiosennej,więc na wiosnę gorzej już chyba być nie może. A czy z młodzieżą w składzie będzie lepiej?