Jest zimno, znowu palimy w piecach. Wróciły płonące sadze i niebezpieczne cofki

Dramatyczne południe dla służb ratunkowych w powiecie wadowickim. Praktycznie w jednym czasie kilkanaście jednostek straży pożarnej wyruszyło do dwóch zdarzeń związanych z pożarem instalacji grzewczej. W Łękawicy przez dłuższy czas domownicy nie mogli wydostać się z zadymionych pomieszczeń.
Mieszkańcy jednej z nieruchomości w Łękawicy ( gm. Stryszów) najedli się strachu, kiedy w pomieszczeniach, w których przebywali zaczął rozprzestrzeniać się gęsty dym. W wyniku tego zdarzenia wybuchła niewielka panika wśród domowników, którym w końcu udało się bezpiecznie opuścić dom i wezwać straż pożarną.
Do Łękawicy wysłano strażaków z lokalnych OSP i JRG w Wadowicach wraz z drabiną. Szybko udało się zlokalizować źródło gęstego dymu. Okazało się, że prawdopodobną przyczyną była tak zwana cofka.
W tym samym czasie pożar wybuchł w kominie domu na os. Malatowskim w Choczni. Ze względu na fakt, iż wszyscy strażacy z Wadowic byli w Łękawicy wezwano ratowników z Andrychowa.
Doszło do pożaru sadzy w kominie, który był nieszczelny- poinformował nas o wstępnych ustaleniach przyczyn pożaru w Choczni, Krzysztof Cieciak, rzecznik prasowy Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach.
W obu przypadkach nikomu nic poważnego się nie stało.
Oby to były jedyne podobne przypadki, chociaż w związku ze spadkiem temperatur w domach znowu zaczęły płonąć kominki i piece. Nie wszyscy jednak zdążyli jeszcze z wiosennymi porządkami w kominach. Takie przypadki pokazują jak ważne jest regularne konserwowanie i czyszczenie instalacji grzewczych.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








