O włos od tragedii w Łączanach. Wędkarze odcięci od brzegu rzeki

Wędkarze postanowili spróbować swoich sił na środku rzeki, na kawałku wyschniętego koryta, kiedy rozpoczęto spuszczanie wody na lokalnej zaporze. Fascynaci połowów byli w potrzasku.
Piękna pogoda i spokojna woda w rzekach sprzyja wędkowaniu. Na taki właśnie pomysł spędzenia wolnych chwil wpadki wędkarze z Łączan.
Na fragmencie Wisły, gdzie woda odsunęła niewielki kawałek koryta, swój sprzęt rozłożyło kilku fanów rzecznych połowów.
Niestety panowie nie przewidzieli tego, że w godzinach popołudniowych, na zaporze w Łączanach spuszczana będzie woda, która w krótkim czasie podniesie poziom wody. Tak też się stało, a piaszczysty fragment dna rzeki zaczął chować się pod wodą.
Na miejsce wezwano więc straż pożarną, która dysponuje specjalnym sprzętem wodnym. Zanim na miejsce dostali się ratownicy rozpoczęto też zamykanie śluz na zaporze, tak by poziom wody przestał się już podnosić.
Strażacy pomogli wrócić na brzeg wędkarzom. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Następnym razem jednak warto zapytać się obsługę zapory w jakich godzinach nastąpi podniesienie śluz na obiekcie hydrologicznym.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








