Chatka w płomienach. Sąsiedzi ugasili zanim przyjechali strażacy

Alarm w Stanisławiu Dolnym. W płomieniach stanął drewniany domek. Wydawało się, że ogień szybko strawi budynek zanim dotrze straż pożarna z Wadowic, a tu stało się coś niezwykłego.
W czwartek wieczorem (12.05) strażacy z Wadowic wyjechali czterema samochodami do Stanisławia Dolnego, gdzie w ogniu stanęła drewniana chatka.
Istniało niebezpieczeństwo, że przy takiej pogodzie pożar szybko się rozszerzy i z budynku niewiele zostanie.
Budynek udało się uratować. Na szczęście mieszkańcy i sąsiedzi zareagowali bardzo szybko, sami opanowali pożar zanim przybyli nasi strażacy – powiedział nam Krzysztof Cieciak, oficer prasowy Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej.
Na miejsce wezwano kilka jednostek straży pożarnej i pogotowie ratunkowe. Strażacy zabezpieczyli budynek i dogasili pożar. Na razie nie wiadomo, czy komuś coś się stało w czasie akcji gaśniczej.
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








