#1 - Bilboard double - Banner reklamowy 1400 x 400, Bilboard - Banner reklamowy 1400 x 200

(Roz)łączy nas piłka? Nasi piłkarze mogą nie zobaczyć Polaków na Euro, bo mają… mecz

Piłkarze, trenerzy, działacze, sędziowie – łącznie setki pasjonatów z 26 klubów z naszego okręgu – mogą nie zobaczyć pierwszego meczu Polski na Euro. Dlaczego? O tej porze mają spotkania ligowe. Tweetnęliśmy w tej sprawie do Zbigniewa Bońka i Ryszarda Niemca. Co nam odpowiedzieli?

Do meczu otwarcia Mistrzostw Europy w piłce nożnej pozostały już tylko 23 dni. W całej Polsce panuje futbolowa gorączka, bo nadzieje związane z występem reprezentacji Polski są ogromne.

Tymczasem Ci, których zbliżające się święto futbolu pasjonuje chyba najbardziej – martwią się czy będą mogli zobaczyć inauguracyjny mecz Polaków. W niedzielę 12 czerwca o 18:00, kiedy nasi kadrowicze rozpoczną spotkanie z Irlandią Północną, na wielu boiskach w naszym regionie mogą bowiem być rozgrywane mecze.

W terminarzu dostępnym na stronie ozpnwadowice.pl 12 czerwca o 17:00 zaplanowanych jest aż 13 spotkań: Stryszawa – Paszkówka (okręgówka), Targanice – Sułkowice, Roczyny – Wysoka, Spytkowice – Rzyki (A klasa), Krzeszów – Bieńkówka, Kossowa – Chocznia, Stronie – Woźniki (B klasa), Stryszów – Jaroszowice, Lanckorona – Barwałd, Bugaj – Skawce, Jastrzębia – Tarnawa, Półwieś – Zaskawianka oraz Paszkówka II – Grodzisko (C klasa). To tylko jeden podokręg, a w całej Polsce takich spotkań zaplanowanych 12 czerwca o 17:00 jest zapewne o wiele więcej.

Według regulaminu gospodarz każdego meczu ma prawo (bez zgody rywali) przełożyć spotkanie na inną porę, ale musi to zgłosić najpóźniej dwa tygodnie przez zawodami. Po tym czasie przesunięcie terminu nadal jest możliwe, ale tylko za zgodą obu klubów.

Problem jednak w tym, że w weekend 11-12 czerwca odbędzie się przedostatnia kolejka w sezonie i niektóre mecze będą decydować o losach awansu i spadku. Część klubów może zatem pójść w zaparte i nie wyrazić zgody na zmianę terminu, licząc na to, że rywale będą mieli osłabiony skład. 

Wielu zawodników z naszych drużyn już teraz bowiem zapowiada, że jeśli ich spotkania nie zostaną przełożone, wybiorą Euro i nie stawią się na przedmeczową zbiórkę, co w efekcie może nawet skutkować walkowerami. Co na to wadowicki podokręg?

Przyjrzymy się temu podczas piątkowego posiedzenia. Skonsultujemy również sprawę w MZPN Kraków – mówi nam przewodniczący Wydziału Gier OZPN Wadowice Marian Pamuła.

Być może zatem już w piątek działacze wadowickiego OZPN zdecydują się przesunąć terminy ww. spotkań na sobotę (11.06) lub po prostu wcześniejszą porę np. 14:00. Czekając z niecierpliwością na piątkowy werdykt, napisaliśmy w tej sprawie na twitterze do prezesa Małopolskiego Związku Piłki Nożnej Ryszarda Niemca oraz prezesa PZPN Zbigniewa Bońka.

Gospodarz terenu – prezes Podokręgu H.Sochacki z pewnością przestawi wajchy czasu rozpoczęcia zawodów… (…) Zbigniew Boniek nie będzie wyręczał struktur odpowiedzialnych za rozgrywki w terenie…– odpisał nam na twitterze prezes Niemiec.

Szef MZPN zaznaczył jednak, że będzie trzymał rękę na pulsie.

Spokojnie, gdyby zawiodły okręgi i podokręgi, jest jeszcze MłpZPN, tu wyobraźni i komparatystyki czasowej FRA-PL nie braknie (pisownia oryginalna – przyp. red.) – dodał Ryszard Niemiec. 

Zbigniew Boniek z racji zajmowanego stanowiska i braku czasu na nasze pytania nie odpisał, choć dotarła do niego nasza konwersacja z Ryszardem Niemcem, ponieważ „zalajkował” jeden z jego tweetów.

Jaki będzie finał całej sprawy? Po rozmowie z prezesem MZPN jesteśmy spokojni. Na przyszłość apelujemy jednak do Zbigniewa Bońka i pozostałych członków zarządu PZPN, aby w miarę swoich kompetencji wydali obowiązujące na stałe zarządzenie o zakazie rozgrywania meczów ligowych na niższych szczeblach w tych samych porach, co spotkania naszych kadrowiczów. 

Reprezentacja Polski jest przecież naszym dobrem wspólnym, do czego nawiązuje chociażby hasło przewodnie PZPN pod rządami Zbigniewa Bońka pt. „łączy nas piłka”.