Ale wstyd! Wadowice to miasto w ruinie, biało-czerwona taśma kłuje w oczy

Organizatorzy Światowych Dni Młodzieży i Urząd Miasta spodziewają się, że przyjedzie do nas w lipcu około pięć tysięcy pielgrzymów. Spędzą tutaj tydzień. Czy jednym z charakterystycznych akcentów, który zapamiętają, będzie biało-czewona tasiemka, wszechobecna w mieście nad Skawą.
Ta taśma to już symboliczny rekwizyt obecnej administracji miasta pod rządami burmistrza Mateusza Klinowskiego i jego „aniołka” wiceburmistrz Ewy Całus. Dziadostwo się nie ukrywa, pojawia się na rogach ulic w centrum miasta lub nawet w samym rynku.
Wydaje się, że wadowiczanie zdążyli się już przyzwyczaić. Jeśli coś ma zostać w pamięci po tej kadencji, to właśnie ta taśma. Ale czy naprawdę jest to powód do chluby dla mieszkańców papieskiego grodu, którzy za kilka tygodni mają przyjąć pięć tysięcy pielgrzymów ze świata i pewnie chcieliby, aby przyjezdni dobrze miasto zapamiętali?
Jest jeszcze kilka tygodni, by taśma nie zapadła na trwałe w pamięci pielgrzymów. Wystarczy wziąć się do roboty. Chodzi tak naprawdę o drobne remonty i naprawy. W końcu miasto żyje, a jego architektura, ta mała i ta duża ,pracuje i też niszczeje. Nie byłoby problemu, gdyby dbano o to na bieżąco.
Na niektóre ruiny być może władze miejskie nie mają wpływu. To prawda, kamienica przy ulicy Lwowskiej, która straszy widokiem i komplikuje ruch pieszych, do miasta nie należy. Ale kilka metrów dalej zniszczone betonowe ławki przy dawnym budynku telekomunikacji już tak. Tak samo jak obwiązany taśmą parking na ulicy Wojtyłów. A co z infokioskiem, który już będzie dwa lata, zdobi właśnie biało-czerwona tasiemka? Widok niepyszny w samym centrum miasta.
Czy naprawdę tak trudno załatać dziurę, która wyskoczyła na chodniku przy ulicy Fatimskiej, po jednej z ulew. Ile znowu trzeba będzie czekać, miesiąc, dwa, rok?
Dobry gospodarz szybko by sobie z tymi sprawami poradził, ale – to już wiemy – burmistrz Klinowski dobrym gospodarzem nie jest.
Był taki czas, jeszcze niedawno, gdy to właśnie Mateusz Klinowski biegał po mieście, szukał dziury w całym, wyjmował kostkę z bruku, by udowodnić w swoich publikacjach, że… Wadowice to miasto w ruinie. A jak wygląda dziś, pod jego rządami?
Może choć teraz, przed Światowymi Dniami Młodzieży, uda się coś z tym zrobić tak, aby wadowiczanie nie musieli się wstydzić.

Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@wadowice24.pl








